Mrozy w Polsce, mrozy na Ukrainie
Bukowina to historyczna kraina leżąca na terenie dzisiejszej Ukrainy i Rumunii, między Karpatami a Dniestrem. To także jedno z ukraińskich zagłębi produkcji sadowniczej w okolicach miasta Czerniowce. Tamtejszy klimat jest porównywalny z polskim, choć nieco łagodniejszy. Niemniej, tak samo jak nas, także tamtejszych sadowników dotknęły fale mrozów.
Temperatura w styczniu i lutym wielokrotnie spadała poniżej -20°C, a lokalnie poniżej -25°C. Dla nieco łagodniejszego klimatu i gatunków pestkowych to duże ryzyko uszkodzeń. Ukraińskie media branżowe publikują wypowiedzi sadowników i przedsiębiorców posiadających większe sady. Obawy są duże, szczególnie w przypadku czereśni, brzoskwiń, nektaryn i moreli.
Uszkodzenia w gatunkach pestkowych
W publikacji czytamy, że „(…) w niektórych sadach nawet 90% drzew zostało w jakiś sposób uszkodzonych przez mrozy. Uszkodzone są krótkopędy, całe gałęzie, a nawet pnie. Objawy zaczęły być widoczne już w czasie ostatniej odwilży. Sadownicy relacjonują, że po ociepleniu krótkopędy natychmiast się zaczerniły”.
Doradcy uważają, że źródłem dzisiejszych problemów była kombinacja warunków atmosferycznych. W ubiegłym roku nie brakowało opadów i wysokich temperatur do późnej jesieni. Z tego powodu drzewa późno weszły w fazę spoczynku. Zgodnie z relacjami, drzewa miały być aktywne jeszcze w styczniu. Następnie przyszły kolejne fale mrozów, których efekty są już dziś widoczne.
Źródło: www.agroportal.ua

