Przymrozki na Węgrzech
Koniec minionego tygodnia również na Węgrzech upłynął pod znakiem przymrozków. Najzimniej było w północno-wschodniej części kraju, czyli tam, gdzie koncentruje się największa część produkcji sadowniczej. Na razie informacje są szczątkowe. Bazujemy na dwóch relacjach naszych znajomych oraz filmach nagrywanych przez węgierskich sadowników.
Zacznijmy od samej pogody i notowanych temperatur. Nad północno-wschodnią część Węgier dotarła w tym samym czasie ta sama masa zimnego powietrza, która doprowadziła do przymrozków w Polsce. Ujemne temperatury notowano tam w nocy z czwartku na piątek, z piątku na sobotę oraz z soboty na niedzielę.
Sadownicy walczyli w każdy możliwy sposób
Najzimniejsza była noc z soboty na niedzielę. W północno-wschodniej części kraju sadownicy notowali na wysokości 1,5–2,0 m od -3 do nawet -5°C. Przy gruncie było od -4 do -8°C. Ujemne temperatury utrzymywały się od 3 do 6 godzin. Można powiedzieć, że były to wartości bardzo podobne do tych, które notowaliśmy w Polsce. Różnica polega na tym, że na Węgrzech w pełni kwitnienia znajdują się obecnie wiśnie i czereśnie. Morele i brzoskwinie już tam przekwitły.
Krótko mówiąc, lokalnie opisane warunki mogły być wręcz zabójcze dla kwiatów i zawiązków gatunków pestkowych. W okresie kwitnienia temperatura poniżej -4°C jest w stanie uszkodzić nawet 90% kwiatów. Właśnie takie opinie słyszymy od sadowników, którzy pokazywali na filmach niechronione sady.
Jaka jest skala strat?
Oczywiście nie wszystkie sady pozostawały bez ochrony. Tamtejsi sadownicy wykorzystali wszelkie dostępne metody walki z przymrozkami, szczególnie w nocy z piątku na sobotę. Wiatraki, piecyki, ogniska, zamgławianie… W gatunkach pestkowych raczej unikano zraszania nadkoronowego.
Jakie są straty? Patrząc na archiwalne mapy temperatur, w gatunkach pestkowych teoretycznie mogą być one bardzo duże –oczywiście w niechronionych sadach i przede wszystkim w północno-wschodniej części kraju. Zdecydowanie pesymistyczne są także nieliczne opinie tamtejszych producentów. Jaki będzie finalny obraz trzech mroźnych nocy? Poczekajmy na oficjalne i dokładne opracowania tamtejszego międzybranżowego związku zawodowego FruitVeB.
