Sadownicy, którzy lubią majsterkować, często tworzą ciekawe i przydatne rozwiązania do gospodarstwa. Jedną z osób, o których często piszemy jest Grzegorz Budyta. Tym razem pokazujemy jego własne wiatraki przeciwprzymrozkowe.
Wiatrak przeciwprzymrozkowy za 60 tys. zł
Wiatraki przeciwprzymrozkowe to obecnie, w zależności od producenta, wydatek od 45 do ponad 60 tysięcy euro netto. Nasz rozmówca skonstruował je za 60 tysięcy, ale złotych (za sztukę). Jedna z maszyn będzie na sprzedaż. Jeśli pozytywnie przejdą testy, być może będzie ich więcej – o szczegóły trzeba pytać Grzegorza Budytę, z którym rozmawiamy.
Na zdjęciach widzimy 4-cylindrowy silnik lotniczy kupiony z uszkodzonego samolotu. Model ma 80 KM i 180 kg ciągu. Jak widzimy, jest zamontowany na podnośniku nożycowym. To automatycznie czyni całość wiatrakiem mobilnym.
Stabilność całej konstrukcji
Pytamy autora projektu, jak rozwiązał problem stabilności przy tak dużej sile ciągu. Otóż wystarczy przymocować całość do kotew sadowniczych, do których przymocowane są druty sadownicze. – Zamysł jest taki, żeby po pracy szybko zdemontować mocowania i schować maszynę do garażu – wyjaśnia pan Grzegorz.
Zasięg na 4 hektary sadu
Nasz rozmówca zmierzył na razie zasięg działania urządzenia, który wynosi 120 metrów od podnośnika, na którym jest zamocowane. Mówimy o wysokości 5 m. Chodzi jednak o koło, ponieważ silnik jest zamontowany na elektrycznej obrotnicy. Całość wykonuje pełny obrót w około 14 minut. Podsumowując, konstruktor szacuje realny zakres mieszania powietrza na 4 hektary.
Jedno urządzenie będzie wydzierżawione pewnemu producentowi wiśni, a drugie będzie można kupić. G. Budyta zamierza je również testować przy porannym osuszaniu plantacji borówki, żeby pracownicy mogli szybciej rozpocząć pracę.
