Platforma sadownicza na podwoziu Ladoga
Kolejna maszyna własnej konstrukcji, którą opisujemy na portalu, to platforma sadownicza na bazie popularnego niemieckiego pojazdu komunalnego marki Ladog. Posiada napęd na cztery koła, hydrostatyczną skrzynię biegów oraz dwie skrętne osie. Całość napędza silnik Volkswagena o pojemności 1900 cm³.
Sadownik zamontował na maszynie mniejszą wersję platformy. Podest podnosi się do wysokości 290 cm. Dziś ją sprzedaje, ponieważ nie jest do końca funkcjonalna w zróżnicowanych nasadzeniach, jakie posiada. Podest ma nieco ponad metr szerokości i jest dość krótki. Dlatego maszyna była używana przede wszystkim do spinania i rozpinania siatek przeciwgradowych. W tej pracy sprawdza się doskonale.
Konieczna jedna modernizacja
Niestety urządzenie nie ma wysuwanych balkonów, ale zdolny majsterkowicz bez problemu wykona nowy podest. Nawet wąskie balkony o szerokości 60 cm pozwolą na wygodną pracę czterech pracowników przy cięciu dwóch rzędów karłowego sadu. Koszt jest trudny do oszacowania, ale raczej nie będą to dziesiątki tysięcy złotych. Po takiej modernizacji maszyna będzie znacznie bardziej funkcjonalna.
Większe przeróbki również są możliwe. Można zdjąć kabinę i zamontować na podwoziu dłuższy podest na trzy lub cztery skrzynie, ale to już oznacza większe koszty. W zagłębiach sadowniczych można spotkać takie maszyny, ponieważ w Ladogu pozwala na to umiejscowienie silnika, skrzyni biegów i całego osprzętu.
Maszyna, którą widzicie na zdjęciach, jest na sprzedaż, a cena wywoławcza wynosi 39 000 zł.
