W południe 22 września na rynku hurtowym w Broniszach jest bardzo niewielu plantatorów oferujących owoce jagodowe. Poza bardziej niszowymi gatunkami, takimi jak dereń jadalny czy pigwa, zdecydowanie dominują maliny i borówki. W obu przypadkach są to już ostatnie partie. Podaż jest niewielka i jesteśmy zdecydowanie bliżej końca sezonu.
Maliny po 25–30 zł/kg
Dziś plantatorzy sprzedają m.in. maliny odmian Maravilla, Enrosadira i Margarita. Owoce są pakowane przede wszystkim w punetki po 250 i 500 g. Ceny kształtują się na poziomie około 25–30 zł/kg.
Sprzedaż nie jest jednak najlepsza. Plantatorzy wskazują przede wszystkim na pogodę. Wyraźnie się ochłodziło, często pada, a taka deszczowa, jesienna aura we wrześniu czy październiku, jak mówią, w poprzednich latach oznaczała spadek popytu na owoce jagodowe w handlu detalicznym. To przekłada się również na sprzedaż na rynku hurtowym.
Na Broniszach są zarówno maliny z tuneli, jak i z gruntu. Kiedy pytamy, jak długo potrwa jeszcze sezon, słyszymy odpowiedź dobrze znaną z poprzednich lat – owoce będą dostępne do pierwszych poważniejszych przymrozków.
Borówki po 26–30 zł/kg. Importu nie ma
Borówek również jest już niewiele. Co ciekawe, nie ma wcale owoców z importu. Borówki można kupić zarówno w łubiankach po 3 kg, jak i w zamykanych punetkach po 250 i 500 g. W tym drugim przypadku detaliści otrzymują już przygotowany towar do dalszej sprzedaży.
Jeśli chodzi o odmiany, plantatorzy wymieniają przede wszystkim Nelsona, Liberty i Last Call. Za 3-kilogramową łubiankę sprzedający oczekują od 80 do 90 zł. Daje to około 26–30 zł/kg.
Kolejny rok z rzędu właśnie 30 zł/kg pojawia się w rozmowach jako pewna granica. Zdaniem naszych rozmówców jest to maksymalny poziom, który są skłonni zaakceptować hurtownicy i detaliści kupujący owoce na Broniszach.
Mała podaż ratuje ceny
Zarówno malin, jak i borówek jest obecnie bardzo mało. To zaledwie ułamek podaży, którą można było zobaczyć na rynku w lipcu, sierpniu czy jeszcze na początku września. Zdaniem plantatorów właśnie tak mała ilość owoców pozwala utrzymać obecne ceny.
Przy malinach coraz częściej pojawia się jednak porównanie ze stawkami, jakie można otrzymać w skupach. Za maliny do mrożenia w klasie ekstra cena wynosi obecnie 19,50 zł netto/kg.
Na Broniszach można uzyskać więcej, ale trzeba doliczyć koszty kartonów, punetek, paliwa – dziś około 9,00 zł/l – dojazdu na rynek, biletu i samej sprzedaży. Po uwzględnieniu tych kosztów plantatorzy zaczynają się zastanawiać, czy dalsze przyjazdy na rynek hurtowy mają jeszcze sens. Kilku naszych rozmówców mówi, że przy cenie skupu malin zbliżającej się do psychologicznej granicy 20 zł/kg rozważa całkowitą rezygnację z dostaw malin na Bronisze.
