W części gospodarstw plantatorzy nadal walczą ze zbiorami. Są jednak plantacje, na których zbiory powoli się kończą. Mowa przede wszystkim o odmianach wczesnych, takich jak EarlyBlue i Duke. U niektórych plantatorów kończy się już również zbiór Bluecropa.
Warto pomyśleć o działaniach, które należy podjąć w najbliższych dniach i tygodniach. Musimy zadbać o rośliny i przygotować je najpierw do zimy, a następnie do kolejnego sezonu.
Można lekko ograniczyć nawadnianie
Pierwszym tematem jest nawadnianie. Tam, gdzie zbiory się zakończyły i pojawiają się opady, można je lekko ograniczyć.
Chodzi o to, żeby stopniowo wygaszać wzrost krzewów. Roślina powinna otrzymać sygnał, że kończy się czas intensywnego wzrostu pędów, a zaczyna okres zakładania pąków kwiatowych i przygotowania do zimy.
Nie mówimy o całkowitym wyłączeniu nawadniania. Tam, gdzie pozwalają na to warunki i pojawiają się opady, możemy jednak stopniowo redukować ilość podawanej wody.
Azot redukujemy niemal do zera
Podobny kierunek przyjmujemy w nawożeniu. Ilość azotu redukujemy niemal do zera, ponieważ nie chcemy już pobudzać roślin do dalszego wzrostu pędów.
Moim zdaniem azot dostarczany wraz z kwasem azotowym używanym do zakwaszania wody będzie na tym etapie wystarczający. Niewielka ilość tego składnika będzie jeszcze wbudowywana w tkanki, ale nie będzie już tak mocno napędzała wzrostu krzewów.
Rośliny powinny zakończyć wzrost pędów, rozpocząć zakładanie pąków kwiatowych i przygotowywać się do zimy. Dalsze intensywne nawożenie azotowe nie jest już potrzebne.
Wapń w formie bezazotowej
Warto natomiast pomyśleć o podawaniu wapnia. Powinna to być forma bezazotowa, na przykład tiosiarczan wapnia dostarczany do systemu korzeniowego.
W okresie pozbiorczym korzenie ponownie zaczynają się intensywnie rozwijać. Właśnie wtedy warto dostarczyć im wapń jako materiał budulcowy.
Produkty mikrobiologiczne przeciwko szkodnikom glebowym
Jeżeli nadal mówimy o tym, co dzieje się w glebie, okres pozbiorczy jest również dobrym momentem na podawanie produktów mikrobiologicznych.
Mam na myśli preparaty zawierające grzyby z rodzaju Beauveria i Metarhizium (np. Metacide). Tworzą one niekorzystne warunki do rozwoju szkodników glebowych.
Po wiosennych lotach w glebie znajdują się młode larwy. W tym momencie są one najbardziej wrażliwe, dlatego jest to dobry termin na zastosowanie rozwiązań mikrobiologicznych.
Uszkodzenia po zbiorach, wietrze i gradzie
Kolejny temat dotyczy tego, co widzimy na samych krzewach. Po zbiorach znajduje się na nich wiele uszkodzeń. Część powstała podczas zbierania owoców, część po silnym wietrze, a miejscami również po gradzie.
W tej sytuacji należy pomyśleć o rozwiązaniach miedziowych. Można sięgnąć zarówno po miedzie kontaktowe, jak i miedzie "wgłębne" i aktywne, takie jak Cobre.
Wiemy, jaki był ten sezon i jak przebiegała wiosna. Na plantacjach pojawiały się infekcje rakiem bakteryjnym. Były również miejsca, w których krzewy zamierały.
Po zbiorach doszły kolejne uszkodzenia, dlatego zastosowanie miedzi jest w tym okresie uzasadnione.
Misecznik migruje na młode liście
Nie możemy zapominać o szkodnikach. Dotyczy to również tych, o których najczęściej przypominamy sobie dopiero wiosną.
Jednym z nich jest misecznik. W tym momencie młode larwy wychodzą z jaj znajdujących się pod zaschniętymi miseczkami na pędach. Następnie przemieszczają się na młode, świeże i aktywne liście.
Larwy wędrują głównie w górne części krzewów. W tym okresie łatwiej je zwalczyć, dlatego warto wykorzystać obecny moment.
Zalecam wykonanie jednego, a najlepiej dwóch zabiegów produktami o działaniu mechanicznym, takimi jak Siltac.
Należy znaleźć moment, w którym wilgotność powietrza jest niska, jest sucho, a jednocześnie temperatura nie jest zbyt wysoka. W takich warunkach można wykonać zabieg produktem o działaniu mechanicznym. Należy więc obserwować pogodę i wybrać suchy, ale nie nazbyt gorący termin.
Mikroelementy
Później możemy pomyśleć o ożywieniu krzewów. Chodzi już o zabiegi pozbiorcze, typowo jesienne. W tym okresie sięgamy po produkty, których zadaniem jest dostarczenie roślinom mikroelementów przed opadnięciem liści. Chcemy, żeby składniki zostały zgromadzone w pąkach jeszcze przed okresem zimowania.
