Cały materiał filmowy możecie obejrzeć tutaj:
Jak wyjaśnia Andrzej Bozowski, plantator truskawek i prezes Stowarzyszenia Producentów Truskawka Bielińska, ten sezon przyniósł sporo problemów – od wiosennych przymrozków, przez suszę, po nawalne deszcze. W sąsiednich rejonach pojawił się również grad.
Do problemów z pogodą dochodzą choroby i szkodniki. Plantator wymienia przede wszystkim antraknozę, szarą pleśń, kwieciaka i roztocza. Zwraca też uwagę, że z roku na rok ubywa środków dostępnych do ochrony truskawek. Dlatego jego zdaniem nie można czekać, aż problem mocno rozwinie się na plantacji. Coraz większe znaczenie mają regularna lustracja i profilaktyka.
Po deszczu i gradzie stawia na profilaktykę
W swoim gospodarstwie Andrzej Bozowski stosował w tym sezonie m.in. Bisteran. Sięgał po niego profilaktycznie po większych deszczach, gradzie oraz po koszeniu liści. Stosuje go profilaktycznie, żeby wspierać odporność roślin.
Nasz rozmówca zwraca również uwagę na brak okresu karencji. Bisteran stosował także przed zbiorem i zauważył, że owoce później dłużej zachowywały jakość potrzebną w sprzedaży. Jego zdaniem dobrze prowadzona profilaktyka pozwala również ograniczyć późniejsze koszty ochrony.
