Późne odmiany nadal budują plon
Wchodzimy w pełnię zbiorów borówki. Zbierany jest już nie tylko Duke, lecz także Draper. Są plantatorzy, którzy rozpoczęli również zbiory Bluecropa. Jednocześnie na Chandlerze, Liberty, Aurorze i Last Call nadal jest dużo zielonych owoców.
Te odmiany potrzebują teraz dokarmiania dolistnego wapniem i krzemem. Chodzi o budowanie jędrności i twardości owoców. Można sięgnąć między innymi po Caliogo, który pozwala podać wapń i krzem w jednym zabiegu.
Owoce do przechowania wymagają ochrony
Owoce zbierane teraz są najczęściej przeznaczone do szybkiej sprzedaży i konsumpcji. Za chwilę rozpoczną się jednak zbiory odmian ze środka sezonu, które część plantatorów będzie chciała przetrzymać dłużej.
Tu konieczne jest dodatkowe zabezpieczenie przed chorobami. Dziś jest ciepło, ale kilka dni temu mieliśmy obfite opady. Takie warunki sprzyjają przede wszystkim szarej pleśni i antraknozie.
Na części plantacji tuż przed zbiorem obserwowaliśmy osypywanie się owoców. Przyczyną była szara pleśń, która infekowała w okresie kwitnienia, także podczas przymrozków. Po późniejszych upałach uszkodzone owoce zaczęły opadać.
Można rozważyć produkty biologiczne. Tam, gdzie do zbioru zostały dwa lub trzy tygodnie, zabieg jest konieczny. Dotyczy to szczególnie Chandlera, który jest bardzo wrażliwy na antraknozę. Nawet jeśli wjazd na plantację jest trudny, czasem trzeba poświęcić kilka owoców, aby wykonać ochronę.
Monitoruj Drosophila suzukii
Nie można zapominać o monitoringu szkodników. W ubiegłym sezonie miejscami dała się we znaki Drosophila suzukii. Część owoców została uszkodzona.
W tym sezonie również możemy spotkać się z tym szkodnikiem. W czasie upałów było dla niego prawdopodobnie zbyt ciepło. Temperatury na poziomie 20–kilku stopni, bez przekraczania 30°C, oraz całkiem spora wilgotność mogą jednak sprzyjać jego rozwojowi. Drosophila suzukii może pojawić się na plantacjach za około dwa tygodnie, jak zwykle na początku sierpnia.
Upały obnażyły błędy w fertygacji
Nie można odpuścić dokarmiania przez fertygację. Kilka dni upałów i intensywnego nawadniania obnażyło na wielu plantacjach niedociągnięcia w zakwaszaniu wody.
Przy dużych dawkach wody i zbyt słabym zakwaszaniu gleba się odkwaszała. Pojawiały się chlorozy i nekrozy liści. Nie wynikało to z braku składników pokarmowych w glebie, ale z nieodpowiedniego dla borówki pH środowiska korzeniowego.
Trzeba więc zadbać o dobre zakwaszanie pożywki. W tym okresie będą to przede wszystkim nawozy potasowe. Nie można jednak zapominać o wapniu.
Część wapnia trafi do owoców, ale duża jego ilość zostanie wykorzystana do budowy systemu korzeniowego. Po zbiorach borówka rozpocznie kolejny intensywny wzrost korzeni. Wapń musi być wtedy dostępny w glebie.
