fałszowanie polskich truskawek
StoryEditorMateriał promocyjny

Truskawkowe deja vu

Data:  26 maj 2021Autor:
26 maj 2021
Zdjęcie importowanych truskawek przesypywanych w łubianki, by potem mogły udawać polskie, wywołało lawinę komentarzy. Również takie, że to nic odkrywczego. Oczywiście, jak najbardziej, takie zjawisko obserwujemy co roku. Ale czy można udawać, że podobne sytuacje nie mają miejsca?

Jeden z naszych Czytelników przesłał nam dziś zdjęcie wykonane kilkanaście godzin temu na jednym z rynków hurtowych. Dla niezorientowanych sytuacja może nie budzić podejrzeń. Jednak producenci truskawek natychmiast ocenią sytuację – importowane truskawki przesypywane są w polskie łubianki. Cel jest jeden – sfałszowanie kraju pochodzenia owoców. Różnica w cenach jest duża i owoce zostaną sprzedane jako polskie z zyskiem.
Rzecz jasna, przede wszystkim traci polski plantator. Towar z importu zalewając w niekontrolowany sposób polski rynek doprowadza do spadku cen krajowych owoców. To jest aspekt niepodważalny i wielokrotnie zwracaliśmy na to uwagę. Jeśli na rynku jest niedostateczna ilość danego towaru, import jest rzeczą prawidłową. Jeśli jednak następuje w momencie zbiorów i prowadzi do obniżenia cen lub nawet trudności ze sprzedażą, to trudno przejść obok tego obojętnie.
Druga kwestia to oszukiwanie konsumenta, który bardzo często takie truskawki kupuje wierząc, że wspiera polskiego producenta. W tym momencie dochodzimy do myśli głównej – chociaż plantatorzy doskonale zdają sobie sprawę, że takie zjawisko ma miejsce, konsumenci już niekoniecznie.
A my wierzmy, że pokazywanie prób podrabiania polskich truskawek, przyniesie pozytywny skutek. Po pierwsze, sprawi, że proceder nie będzie się odbywał niemalże oficjalnie, co można stwierdzić biorąc pod uwagę, jakie ilości truskawek zjeżdżają do naszego kraju, by potem udawać wyprodukowane w Polsce. Po drugie, wierzymy, że przekaz trafi do tych, którzy powinni kontrolować takie zjawiska.
Podsumowując –  czy fakt, że proceder trwa od lat, zwalnia nas z obowiązku walki o normalność? Odwrócenie wzroku i milczenie na pewno nie poprawi sytuacji. Wręcz przeciwnie, z roku na rok będzie gorzej. Dlatego piętnujcie. Nie przyzwalajcie.
23. styczeń 2026 10:15