Cały komunikat sadowniczy Agrosimex możecie obejrzeć tutaj:
Owocówka – zabieg nadal aktualny
Po fali upałów można wrócić do zabiegów w sadach. Jak informuje Robert Binkiewicz, nadal aktualne są zalecenia dotyczące drugiego piku pierwszego pokolenia owocówki jabłkóweczki. Dotyczy to tych sadów, w których zabieg nie został jeszcze wykonany.
Doradca zaleca, aby wykonać go możliwie szybko, najlepiej do końca tego tygodnia. W południowych regionach kraju zabiegi zostały już przeprowadzone.
W sadach, gdzie presja owocówki była niewielka, do ochrony można już włączać rozwiązania biologiczne.
Pordzewiacze – najpierw lustracja, szczególnie w wrażliwych odmianach
Poza owocówką obecne warunki sprzyjają także innym szkodnikom. Robert Binkiewicz zaleca zwrócić szczególną uwagę na pordzewiacze i przędziorki.
Pordzewiacze towarzyszą sadom już od dwóch–trzech tygodni. W kwaterach, gdzie nie wykonano jeszcze zabiegu, w wielu przypadkach jest on dziś konieczny. Podstawą ma być lustracja. W pierwszej kolejności trzeba sprawdzić Jonagoldy, ale również Goldena, Szampiona i Red Deliciousa. To w tych odmianach zagrożenie jest obecnie największe.
Przędziorki jeszcze bez silnej presji, ale kolonie już są widoczne
W przypadku przędziorków sytuacja nie jest jeszcze tak zaawansowana, ale w odmianach wrażliwych widać już większe kolonie. To oznacza, że również ten szkodnik wymaga bieżącej oceny i w części sadów będzie wymagał zabiegu.
Doradca przypomina, że przy zwalczaniu zarówno przędziorków, jak i pordzewiaczy liczy się dokładne pokrycie liści, zwłaszcza ich spodniej strony.
Mszyce – problem głównie w młodych sadach
Większość sadów ma już opanowaną sytuację z mszycami. Jeśli zagrożenie nadal występuje, dotyczy ono głównie młodych sadów, tam gdzie utrzymuje się jeszcze silny wzrost pędów jednorocznych i młodych przyrostów. W takich kwaterach zabieg nadal może być potrzebny.
W gruszach bardzo silna presja miodówki
W gruszach najważniejszym problemem jest obecnie miodówka. Jak mówi Robert Binkiewicz, ma ona dziś bardzo dogodne warunki do rozwoju, a jej presja jest bardzo silna.
Strategię trzeba dostosować do sytuacji w sadzie. Jeżeli widać liczne kolonie, dużo larw w różnych stadiach rozwojowych i rosę miodową, najpierw trzeba ograniczyć młode larwy i oczyścić liście. Dopiero potem należy przejść do dalszej, systematycznej ochrony.
Jeżeli sytuacja jest spokojniejsza, rosy miodowej jest mniej, a zabiegi były wykonywane regularnie, można kontynuować program oparty na zabiegach wykonywanych co 5–7 dni.
Nawadnianie, fertygacja i wapń po upałach
Poza ochroną przed szkodnikami doradca przypomina o dalszej pielęgnacji sadów. Przy suszy i wysokich temperaturach potrzeby wodne roślin są duże, dlatego sady trzeba nawadniać racjonalnie.
Tam, gdzie plony są dobre lub umiarkowanie dobre, należy kontynuować nawożenie przez fertygację, z większym udziałem potasu. Po upałach można też bezpiecznie wznowić zabiegi wapniowe.
