Owocówka i zwójki – aktualna sytuacja w sadach

zwójka
Liść zwinięty przez zwójkę różóweczkę, Biała Rawska, 19.05.2020

Do tej pory mieliśmy chłodne noce i wieczory, mimo czasami znacznego, kilkugodzinnego ocieplenia w ciągu dnia, zdarzały się też przelotne deszcze, na południu śnieg lub śnieg z deszczem, co nie sprzyja lotom owocówki jabłkóweczki w sadach. Sytuacja zmienia się obecnie i już w tym w momencie, w niektórych lokalizacjach samce odławiają się w pułapkach lepowych z feromonem. 

Z pewnością do presji ze strony tego szkodnika nie dojdzie w przeciągu kilku następnych dni (jeszcze 22 i 23 maja nad część Polski, niestety w okolicach Warki i Grójca, Sandomierza oraz właśnie Nowego Sącza nadciągnie chłodny front – o 5 nad ranem termometry mogą wskazać zaledwie 1°C, a temperatura odczuwalna – poniżej 0°C), jednak później, już od 25 maja zapowiadane jest ocieplenie (także nocami do kilkunastu stopni na plusie), co może przyspieszyć rozwój sytuacji – czyli zagrożenia ze strony zwójkówek.

Szkodliwym motylom sprzyjają z pewnością warunki atmosferyczne, które obserwujemy w trakcie ostatnich sezonów. Zimy są ciepłe, a lata gorące, suche, przy czym taka aura utrzymuje się długo także jesienią, przez co żerowanie pokoleń letnich może się rozciągnąć w czasie, a jeśli w sadzie przegapiony zostaje odpowiedni moment do zwalczania, bywają problemy z opanowaniem presji (szczególnie dotyczy to drugiej części sezonu).

Część sadowników wykonała zabiegi zwalczające zwójki już przed kwitnieniem. W części sadów presji nie ma, ale sadownicy zgłaszają również, że są lokalizacje (np. na południu Polski), gdzie gąsienice zwójek już żerują na liściach. Tam można wykonać zabieg zwalczający, ponieważ zwójki będą uszkadzały w trakcie żerowania również zawiązki.

Zwójka różóweczka
Zwójka różóweczka

Chociaż obecnie pogoda działa na naszą korzyść, powinniśmy być czujni, ponieważ wraz z ociepleniem pojawi się zagrożenie ze strony tych szkodników.  

Poprzednie sezony pokazują, że loty motyli są bardzo rozciągnięte i czasami trudno wyznaczyć dobry moment do zwalczania. Z tego względu co roku podkreśla się, jak istotna jest rola monitoringu obecności szkodliwych motyli w naszym sadzie. Obserwacja na podstawie pułapek lepowych (które obecnie należy wywieszać już z początkiem maja) pozwala określić najlepszy termin do zwalczania, co warunkuje skuteczność zabiegu.

Przy zwalczaniu zwójek i owocówki powinniśmy mieć na uwadze dopasowanie preparatu do stadium szkodników, które obserwujemy w naszym w sadzie. Zabieg owadobójczy może być wykonany w przypadku masowych lotów, w stadium „czarnej główki” czy gąsienic. Przy czym warto mieć na uwadze, że wiele z preparatów, które mają na celu zwalczenie zwójek, działa również na owocówkę jabłkóweczkę i na odwrót. Warto mieć tą świadomość dokonując wyboru odpowiedniego środka.

Świadomość co do sytuacji we własnym sadzie pomoże nam określić poziom szkodliwości, dobrać preparat według potrzeb i określić odpowiedni termin do zwalczania. Posiłkując się zasłyszanymi opiniami możemy narazić się na niepotrzebne koszty. Sytuacja bardzo często różni się bowiem w zależności od lokalizacji. 

Pomocne są komunikaty sadownicze, jednak pamiętajmy, że sytuacja może być znacznie odmienna nawet w sąsiednich  regionach. Komunikaty są zatem sygnałem, który sugeruje mocniej skupić się na obserwacji własnego sadu, nawet poszczególnych kwater.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here