Z winnic do sadów
Często rozwiązanie stworzone z myślą o jednej branży dobrze sprawdza się także w innej. Tak było z systemem Whailex, który powstał po to, by chronić winnice w Badenii-Wirtembergii, w południowo-zachodnich Niemczech. Była to odpowiedź na niszczycielskie gradobicia z początku tego wieku, które nawiedzały ten winiarski region. Jego twórcą jest hydraulik Kurt Wagner, który nadal zajmuje się montażem tego systemu.
Tradycyjne konstrukcje z siatkami przeciwgradowymi bardzo dobrze sprawdzają się na równinach. Na stromych zboczach i małych kwaterach winnic w zachodnich Niemczech ich budowa była jednak niemal niemożliwa. To właśnie ograniczenia terenu i coraz częstsze gradobicia doprowadziły do powstania systemu, w którym siatkami okrywa się każdy rząd osobno.
Gdzie sprawdzi się system Whailex
Rozwiązanie jest przeznaczone przede wszystkim do sadów z istniejącymi już konstrukcjami sadowniczymi. Nie trzeba jednak okrywać całej kwatery. Jeśli mamy dużą powierzchnię i po kilka rzędów różnych odmian, można zdecydować się na przykrycie pionowymi siatkami tylko wybranych, cenniejszych odmian, na przykład Gali.
System sprawdzi się także, podobnie jak w niemieckich winnicach, na zboczach oraz na małych działkach o nieregularnym kształcie. W takim terenie budowa tradycyjnej konstrukcji bywa trudniejsza. System można więc stosować wszędzie tam, gdzie postawienie klasycznej konstrukcji jest technicznie niemożliwe. Z drugiej strony nie ma żadnych przeciwwskazań, aby zamontować pionowe siatki także na regularnej, kwadratowej kwaterze sadu na nizinach o powierzchni kilku hektarów.
Warto wspomnieć także o samym montażu. Nie potrzeba długich słupów, kotew, małej koparki ani całej związanej z tym logistyki. Siatki montuje się bardzo szybko do górnego drutu nad rzędem, z wykorzystaniem platformy sadowniczej doposażonej w osprzęt montażowy. W ciągu jednego dnia można rozłożyć 3000 metrów bieżących siatki.
Zalety? Przede wszystkim czas
Whailex wyróżnia się na tle tradycyjnych konstrukcji architekturą pionową. Dlatego zdecydowanie największą zaletą jest czas jego zwijania i rozwijania. Jeśli mamy długie rzędy to dzielimy odcinki siatki na maksymalnie 100 metrów. Siatka na każdej połowie rzędu obciążona jest rurką z tworzywa na dole, co sprawia, że rozwijania trwa dosłownie sekundy. Całość możemy zwijać ręcznie (korbą) lub za pomocą wkrętarki akumulatorowej. W zależności od długości rzędów i kształtu działki zwinięcie lub rozwinięcie siatek na hektarze szacujemy na czas od pół godziny do godziny.
To ułamek czasu i kosztów pracy, jaki dotyczy tradycyjnych siatek. Nie potrzebujemy zatrudniać dodatkowych pracowników i nie musimy używać platformy sadowniczej. Przy rosnących stawkach godzinowych to w dzisiejszych czasach chyba najważniejsza zaleta systemu.
Przy mniejszych obszarach upraw można pozwolić sobie na kilkukrotne rozwijanie i zwijanie systemu w sezonie – przed spodziewanymi nawałnicami z gradem.
Ochrona nie tylko przed gradem
System Whailex to nie tylko ochrona przed gradem. Można wybrać siatki o znacznie drobniejszym splocie, które chronią owoce także przed szkodnikami. Pionowa konstrukcja zabezpiecza również sad przed sarnami, które lokalnie są w Polsce istotnym problemem. W tym sezonie ważna jest też ochrona przed oparzeniami słonecznymi. Jeśli chodzi o zabiegi, nie ma konieczności zwijania siatek przed ich wykonaniem.
Jeśli chodzi o wpływ na rośliny, badania Państwowego Instytutu Uprawy Winorośli w niemieckim Fryburgu wykazały, że system bocznych siatek nie zaburza fotosyntezy ani mikroklimatu krzewów winorośli, a jednocześnie chroni owoce przed gradem i osami.
Dystrybutor w Polsce
Niedawno opublikowaliśmy na naszym profilu na Facebooku krótki film i galerię zdjęć z montażu systemu u pana Artura Bartnika w miejscowości Stryjno Drugie, w powiecie świdnickim. To drugi sad w Polsce, w którym system zamontowano komercyjnie. Rozwiązanie działa także w sadzie doświadczalnym SGGW w Wilanowie. Wyłącznym dystrybutorem oryginalnego systemu Whailex w Polsce jest firma JB Plus. Po więcej szczegółów zapraszamy do kontaktu z właścicielami firmy:
Przemysław Bobin – 601 889 985
Wojciech Jankowiak – 508 100 252
