Świetny grudzień, dobry styczeń
Na początku stycznia „zachwycaliśmy się” naszymi wynikami eksportowymi z ostatniego miesiąca 2025 roku – niemal 42 tysiące ton jabłek sprzedane poza UE. Styczniowy wynik jest wyraźnie niższy od grudniowego, ale równocześnie satysfakcjonujący, jeśli porównamy stycznie z ostatnich lat.
Czy tempo wysyłek pozwoli zagospodarować wszystkie jabłka do końca sezonu? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że im później wystartuje wegetacja, tym później na rynku pojawią się nowalijki i truskawki, a to zwykle sprzyja sprzedaży jabłek.
Styczeń w tej dekadzie – jeśli chodzi o wysyłki poza UE – prezentuje się następująco:
styczeń 2021 – 34,9 tys. ton
styczeń 2022 – 28,0 tys. ton
styczeń 2023 – 34,2 tys. ton
styczeń 2024 – 25,5 tys. ton
styczeń 2025 – 21,1 tys. ton
styczeń 2026 – 34,5 tys. ton
Widać wyraźnie, że tegoroczny styczeń wraca do lepszych poziomów z poprzednich sezonów.
Który kraj kupił najwięcej jabłek?
W styczniu nasze jabłka trafiły do 34 krajów poza Wspólnotą. Najwięksi odbiorcy? Cztery pierwsze miejsca wyglądają tak samo jak w grudniu. Na piątym miejscu Mongolia wyprzedziła Jordanię.
Egipt – 9000 ton
Indie – 4150 ton
Kazachstan – 4300 ton
Białoruś – 3300 ton
Mongolia – 1950 ton
„Efekt Turcji” działa
O przymrozkach w Turcji w 2025 roku informowaliśmy już wiele razy. Tamtejsze niższe plony mają wpływ na handel jabłkami przede wszystkim w krajach arabskich. W tym sezonie wysyłamy jabłka nawet do samej Turcji, choć ilości są dosłownie symboliczne.
W styczniu po raz pierwszy w zestawieniu pojawiła się Syria, która od lat kupuje jabłka przede wszystkim z Turcji. Wysłaliśmy tam skromne 20 ton, ale to najlepsze potwierdzenie tytułowej tezy. Równocześnie rok do roku więcej sprzedajemy do Libii, Arabii Saudyjskiej czy Jordanii. To przede wszystkim efekt mniejszej dostępności tureckich jabłek w tym regionie.

