Węgierka Zwykła – ceny skupu i hurt
Pomimo niepozornych rozmiarów i upływu lat Węgierka Zwykła wciąż skutecznie „nadrabia” smakiem, aromatem i właściwościami przetwórczymi. Zarówno Węgierka Dąbrowicka, jak i Węgierka Zwykła kupowane są po wyższych cenach niż popularne odmiany fioletowe.
Jeśli chodzi o skup Węgierki, to od początku września stawki systematycznie spadały. Obecnie jest to najczęściej przedział 2,00–2,20 zł/kg. Za wysoką jakość można otrzymać na rynkach hurtowych maksymalnie 2,50 zł/kg. Niemniej średnie ceny transakcyjne są tylko niewiele wyższe od cen skupu w grupach producenckich.
Tegoroczne – potwierdzone przez nas – maksimum wyniosło w przypadku odmian w typie Węgierki 2,80 zł/kg. Miało to miejsce w trzeciej dekadzie sierpnia.
Ceny detaliczne Węgierki
Ceny na półkach sklepowych również spadały, jednak sadowników i tak mogą przyprawić o ból głowy. Skupiamy się na cenach regularnych, a nie promocyjnych. Na początku września w sieci Biedronka było to 9,99 zł/kg. Obecnie jest to 6,99 zł/kg.
To, co dziś uderza w producentów, to ogromny „rozjazd” cen. Dostawcy przekazują nam, że od dwóch lat coraz mocniej obserwują to zjawisko w Polsce. Niestety nic nie wskazuje na poprawę. Cena detaliczna w marketach bywa wręcz oderwana od realiów rynkowych i stawek, jakie otrzymuje producent.
Na początku września sadownik otrzymywał 27–29 proc. ceny detalicznej. Obecnie w przypadku Węgierki Zwykłej otrzymuje 30–33 proc. ceny detalicznej.
Fioletowe odmiany – tu jest jeszcze gorzej
Dużo gorzej wygląda sytuacja w przypadku fioletowych odmian. W sieci Biedronka „śliwka polska luz” kosztuje dziś 7,99 zł/kg. Przy cenie skupu na poziomie 1,50–1,60 zł/kg do sadownika trafia zaledwie 20–21 proc. ceny detalicznej. Można złośliwie powiedzieć, że w tej kwestii „gonimy Zachód”, jednak jest to szalenie niebezpieczna sytuacja.
Rozjazd cenowy, o którym wspomnieliśmy, nie ma nic wspólnego z kosztami produkcji i ogólną sytuacją na rynku. Przewaga kontraktowa marketów pozwala im na taką politykę zakupową. Konsument zraża się do „drogich” krajowych owoców, a producent zarabia niewiele. Obaj przegrywają – wygrywają korporacje.
