StoryEditor

3 spojrzenia na uszkodzenia mrozowe w sadach

Data:  07 marzec 2026Autor:
07 marzec 2026

Po tej zimie wielu sadowników zastanawia się, jak mrozy wpłynęły na kondycję sadów. Nie ma tu jednej odpowiedzi, bo w każdym rejonie kraju panowały trochę inne warunki. O skutkach mrozów i możliwych scenariuszach mówili dr Krzysztof Gasparski, dr Wojciech Kukuła oraz Marcin Piesiewicz

Po tej zimie wielu sadowników zastanawia się, jak mrozy wpłynęły na kondycję sadów. Nie ma tu jednej odpowiedzi, bo w każdym rejonie kraju panowały trochę inne warunki. O skutkach mrozów i możliwych scenariuszach mówili dr Krzysztof Gasparski, dr Wojciech Kukuła oraz Marcin Piesiewicz

Jednym z tematów podjętych podczas panelu dyskusyjnego z ekspertami na Sandomierskim Spotkaniu Sadowniczym w Samboru był wpływ zimy na kondycję sadów. 

Spojrzenie dr Krzysztofa Gasparskiego

W ocenie dr Krzysztofa Gasparskiego (Ampol-Merol) dotychczasowe, zimowe spadki temperatury nie stanowią dużego zagrożenia dla jabłoni. Doradca przyznaje, że lokalnie widać uszkodzenia na czereśniach czy malinach, ale w skali kraju nie uważa tego za poważny problem. Jednak podkreśla przy tym, że wciąż mogą pojawić się kolejne fale mrozów/przymrozków i nie należy tego wykluczać.  Dr Krzysztof Gasparski zwraca też uwagę na kolejny aspekt. Jego zdaniem większe zagrożenie niż same mrozy może stanowić nadmierny plon. Po sezonie z bardzo wysokim zbiorem (z jakim mieliśmy do czynienia w rejonie Sandomierza) drzewa wchodzą w kolejny rok osłabione. W takiej sytuacji nawet umiarkowane mrozy/przymrozki mogą mieć bardziej negatywny wpływ na rośliny, które są już zmęczone poprzednim sezonem.

Między uszkodzeniami a zdolnością regeneracji

Dr Wojciech Kukuła (FruitAkademia, Chemirol) patrzy na skutki zimy z większą ostrożnością, szczególnie w odniesieniu do Mazowsza. W tym regionie notowano niższe temperatury niż w rejonie Sandomierza. W gruszach już teraz widać wyraźne uszkodzenia. W czereśniach także pojawiają się przemrożenia tkanek. W jabłoniach są to na razie pojedyncze przypadki. Dr Wojciech Kukuła podkreśla, że sytuacja różni się nie tylko między gatunkami, ale nawet między sąsiednimi sadami.

Jednocześnie przypomina, że każdy gatunek ma pewną zdolność regeneracji. Wiele uszkodzeń, które dziś budzą niepokój, drzewa mogą jeszcze częściowo odbudować. Ostateczna skala strat pokaże się dopiero w czasie kwitnienia i zawiązywania owoców. Dr Kukuła zaznacza, że z drugiej strony nawet sady, które po zimie wyglądają dobrze, może później dotknąć przymrozek w okresie kwitnienia. Wtedy straty mogą być większe niż po samej zimie.

I właśnie z tego powodu doradca podkreśla, że nie powinniśmy wydawać zbyt wczesnych, kategorycznych ocen. Przypomina, że podobnie było w poprzednim sezonie. Zaraz po przymrozkach straty wydawały się bardzo duże. Później okazało się, że część drzew lepiej sobie poradziła, niż sądzono na początku. O ostatecznym wyniku decyduje cały ciąg zdarzeń… Z ocenami powinniśmy wstrzymać się jeszcze kilka dobrych tygodni…

image
FOTO: Sad24

W rejonie Sandomierza uszkodzeń nie ma

Marcin Piesiewicz odniósł się przede wszystkim do sytuacji w rejonie Sandomierza. Zaznacza, że w tych okolicach spadki temperatury były mniejsze niż na Mazowszu. Podkreśla także, że najniższe temperatury notowano w czasie głębokiego spoczynku roślin. Dzięki temu drzewa zniosły je lepiej, niż zniosłyby podobne mrozy w późniejszym terminie, na przykład w marcu, gdy pąki zaczynają ruszać. W ocenie Marcina Piesiewicza właśnie to sprawiło, że uszkodzeń jest mniej, nawet tam, gdzie termometry pokazywały około minus dwudziestu kilku stopni.

Zaznacza jednak, że skutki zimy mogą być widoczne później. Chodzi tu przede wszystkim o spękania kory i drewna, zwłaszcza na bardziej wrażliwych odmianach, takich jak Gala. Takie miejsca łatwo zasiedlają bakterie i grzyby, które w kolejnych miesiącach mogą sprawiać kłopoty.

W opinii Marcina Piesiewicza, mimo lokalnych uszkodzeń nie ma dziś podstaw do paniki. Uważa, że sady w rejonie Sandomierza przeszły zimę dość dobrze. Dalszy rozwój sytuacji zależy głównie od tego, jak ułoży się pogoda wiosną i w czasie kwitnienia.

Jednak doradca przypomina też, że poprzedni sezon z bardzo wysokim plonem, wiąże się z mniejszą liczbą pąków kwiatowych. Tam, gdzie drzewa były silnie obciążone plonem, już w tym momencie widać słabsze zawiązanie pąków kwiatowych, niezależnie od działania mrozu.

 

 

07. marzec 2026 08:05