Bronisze – aktualne ceny czereśni, 14.07.2026
Sytuacja na rynkach hurtowych jest złożona. Ceny bywają akceptowalne, a lokalnie bardzo rozczarowują. Chociaż podaż czereśni jest wyraźnie mniejsza niż przed rokiem, to nie oznacza to ani szybkiej sprzedaży, ani lepszych cen. Z powodu importu krajowe czereśnie kumulują się na rynkach hurtowych. To właśnie najsmutniejszy wyznacznik tego sezonu. Na rynku w Broniszach spotkamy się z cenami od 12,00 do ponad 20,00 zł/kg. Jak relacjonują sadownicy, partie niższej jakości sprzedawane są poniżej dolnej granicy. Owoce topowej jakości spod osłon wyceniane są powyżej 20,00 zł/kg.
– Ładna Regina to w ostatnich dniach 14,00–16,00 zł/kg w hurcie. Sam zaczynam zbiory tej odmiany – mówi nam Paweł, sadownik z gminy Promna.
– Jest różnie. Niedziela była super, piękna Regina po 250 zł (16,66 zł/kg). Dziś jest już słabiej, ponieważ ta sama jakość sprzedaje się po 200–210 zł (13,33–14,00 zł/kg) – dodaje Marcin, sadownik z gminy Grójec.
Szczecin i Gdańsk
Rzadko piszemy o tym, co dzieje się na dwóch odległych od zagłębia grójeckiego rynkach hurtowych – Rolhurt w Szczecinie i Renk w Gdańsku. Owoce sprzedają tam przede wszystkim sadownicy z okolic Białośliwia z racji odległości. Raczej nie spotkamy tam sadowników z zagłębia grójeckiego.
Nasi rozmówcy informują o całkowitym braku zainteresowania krajowymi owocami. – Nie spałem kilka nocy, walcząc z przymrozkami, żeby teraz prosić się o 8,00 zł/kg – mówi sadownik z okolic Piły. Hurtownicy działający w obu lokalizacjach zaopatrują się w bardzo duże ilości czereśni z Turcji. Popyt jest znikomy.
Kolejny rozmówca – sadownik z okolic Szczecina – opowiada o tak zwanych „wybawicielach”. Na niedużym rynku w Szczecinie szukają oni nieco mniej świeżych owoców, bo tak najprościej znaleźć zmęczonego długą sprzedażą sadownika. Następnie oferują mu 5,00 zł/kg, żeby tylko nie wracał z owocami do domu. Niestety ta sztuka im się udaje.
Czereśnie spod osłon? Bez komentarza
Chociaż owoce wysokiej jakości lepiej lub gorzej bronią się na rynkach hurtowych, to sytuacja jest daleka od pozytywnej czy satysfakcjonującej. Zwłaszcza przy nakładach, jakie ponoszą producenci w tej technologii. – Musiałbym użyć bardzo wielu brzydkich słów, żeby opisać tegoroczną politykę zakupową hurtowników i marketów, a tego przecież nie chcemy… – mówi nam Krzysztof Nowak, agronom i praktyk ceniony w branży za ogromne doświadczenie w uprawie gatunku.
Tureckie czereśnie zalewają Europę
Krajowy rynek wciąż jest dosłownie „zalany” tureckimi czereśniami. Te zdecydowanie dominują w marketach, które prześcigają się w kolejnych akcjach promocyjnych. Znalezienie krajowych owoców może nie graniczy z cudem, ale bywa wyzwaniem w szczycie zbiorów. O trudnej sytuacji alarmuje Związek Sadowników RP, a sadownicy mówią wprost, że handel nie może tak wyglądać. W tym sezonie możemy powiedzieć, że polskie czereśnie są wręcz gościem we własnym kraju.
Po rekordowych zbiorach na Bałkanach i w Turcji tamtejsze owoce trafiały rzecz jasna nie tylko do Polski. Niska cena, duże wolumeny i promocje w marketach uderzają w sadowników wielu europejskich krajów. Niestety, na razie nikt nie przedstawia doraźnych rozwiązań czy konstruktywnych mechanizmów, które moglibyśmy wprowadzić w przyszłości…
