Coraz większy rozrzut cenowy w Beneluksie
Pod koniec minionego tygodnia pisaliśmy o dużym rozrzucie między cenami poszczególnych kalibrów gruszek odmiany Konferencja. To przede wszystkim pokłosie suszy. Obecnie ten trend jeszcze bardziej się pogłębił. Krótko mówiąc, duże gruszki są droższe niż rok temu, a owoce poniżej 55 mm są w zasadzie niesprzedawalne.
Po raz kolejny analizujemy stawki z jednej z tamtejszych aukcji owoców. W przypadku gruszek o średnicy 65–70 mm ceny wynoszą 1,13 EUR/kg (4,90 zł/kg) za pierwszą klasę oraz 0,77 EUR/kg (3,34 zł/kg) za drugą klasę. Im większe owoce po sortowaniu, tym wyższe ceny. Niemniej te dwie stawki na razie nam wystarczą.
Warto podkreślić, że nie są to ceny wyjściowe, które musielibyśmy traktować z przymrużeniem oka. Zbiory na Zachodzie trwają od dwóch tygodni i rynek zdążył się już „ułożyć”.
Pierwsze transakcje w Polsce
Obecnie za gruszki sprzedawane bezpośrednio z sadu, za wagę w skrzyni, holenderscy sadownicy otrzymują około 0,75 EUR/kg (3,25 zł/kg). Jak dotąd potwierdziliśmy w Polsce trzy transakcje rozliczane za każdy kilogram w skrzyni:
- 3,20 zł/kg – za owoce od przeciętnej do bardzo wysokiej jakości,
- 3,00 zł/kg – za owoce od przeciętnej do wysokiej jakości,
- 3,00 zł/kg – za owoce od przeciętnej do wysokiej jakości.
Co zrobią importerzy?
Niska lub bardzo niska cena małych gruszek na Zachodzie może kusić do zakupu. Rzecz w tym, że w Polsce owoców poniżej 60 czy 55 mm jest pod dostatkiem, a być może nawet zbyt wiele. Dlatego przez wiele tygodni import w tym segmencie będzie raczej pozbawiony sensu. Co innego reeksport, ale ten nie wpływa na handel w kraju.
Nasi rozmówcy w Holandii spekulują, że opisany trend będzie się pogłębiał. Im droższe duże owoce w zakupie na Zachodzie, tym droższe muszą być w sprzedaży w Polsce. To kluczowy argument dla sadowników, którym pomimo przeciwności udało się w tym roku wyprodukować duże owoce Konferencji. To równocześnie rynkowa podstawa do wyższych oczekiwań cenowych.
