Sad24
StoryEditor

Rachunek za prąd może być zawyżony. Sadownicy nie zawsze wiedzą, co sprawdzić

Data:  03 września 2026Autor:
03 września 2026

Zapewne wielu z Was składało reklamację w sprawie faktury za prąd. Walczenie z dystrybutorem o swoje racje nie jest proste. Poza tym rzesza sadowników nie jest świadoma, że może wpływać na składowe faktur.

Zapewne wielu z Was składało reklamację w sprawie faktury za prąd. Walczenie z dystrybutorem o swoje racje nie jest proste. Poza tym rzesza sadowników nie jest świadoma, że może wpływać na składowe faktur.

Skomplikowane składowe faktury

Sadownicy i przedsiębiorcy bardzo często mają problemy z rozszyfrowaniem składowych faktury za energię. Cena kilowatogodziny i taryfa to jedno. Jest jeszcze kilka kontrowersyjnych składowych opłaty dystrybucyjnej. Te mogą stanowić nawet 40% rachunku. Opłata mocowa, opłata za energię bierną... Poziom skomplikowania mechanizmu naliczania jest ogromny i potwierdzają to raporty URE (Urząd Regulacji Energetyki).

– Być może trudno w to uwierzyć, ale połowa reklamacji wpływających do urzędu dotyczy faktur. To potwierdza poziom skomplikowania i skalę problemu – mówi nam Przemek Ciempiel (plonergia.pl). Dodaje, że zdecydowana większość odbiorców nie jest świadoma swoich praw. Co więcej, jako odbiorcy mają możliwość wpływania na niektóre składowe swojego rachunku.

Mówiąc obrazowo, idealny klient to taki, który nie analizuje faktury, tylko ją opłaca. Błędy na fakturach mogą pojawić się z różnych przyczyn, między innymi w wyniku nieprawidłowych odczytów lub rozbieżności w wymianie danych pomiędzy systemami informatycznymi firm energetycznych. Przy rocznym zużyciu na poziomie 300 MWh, 500 MWh lub większym każda składowa rachunku ma duże znaczenie.

Energia bierna

Kolejnym potwierdzeniem problemu są opłaty za energię bierną. Sadownicy coraz częściej decydują się na montaż specjalnych kondensatorów, dzięki którym ograniczymy pobór energii biernej. Energia bierna jest konieczna do działania urządzeń chłodniczych, ale przekroczenie limitów jej poboru wiąże się z dodatkowymi opłatami, które mogą stanowić znaczną część faktury za prąd. Skoro są elektrycy, którzy specjalizują się w montażu i strojeniu wspomnianych kondensatorów, to znaczy, że notują na rynku popyt na usługę. Ten popyt to odpowiedź na rzeczywisty problem.

Odbiorca energii nie jest partnerem dystrybutora

Wielu przedsiębiorców doskonale wie, jak w praktyce wygląda proces reklamacji w firmach energetycznych. To często długie i uciążliwe procedury, w których mniejsi i średni odbiorcy nierzadko czują się ignorowani i traktowani z pozycji siły, a nie jak równorzędni partnerzy biznesowi. Problem pogłębia fakt, że bez specjalistycznej wiedzy branżowej, znajomości skomplikowanych przepisów oraz odpowiednich narzędzi analitycznych, przedsiębiorcy stoją na z góry straconej pozycji. Aby skutecznie dochodzić swoich praw i wyrównać szanse w zderzeniu z procedurami koncernów energetycznych, odbiorcy potrzebują konkretnych narzędzi wspierających ich w tej asymetrycznej relacji.

Co można sprawdzić na fakturze za energię

Przemek Ciempiel, informatyk z wieloletnim doświadczeniem w branży energetycznej, stworzył aplikację webową do analizy rozliczeń za energię. Narzędzie może zestawiać dane z liczników i faktur, a także uwzględniać parametry instalacji OZE czy magazynów energii. Na tej podstawie wskazuje m.in. pozycje na rachunku, które warto dokładniej sprawdzić, oraz możliwości zmiany sposobu korzystania z energii.

Plonergia przygotowuje również raporty oraz projekty pism reklamacyjnych. Zdaniem autora aplikacji powtarzającym się problemem są nie tylko błędy na fakturach, ale też brak wiedzy odbiorców o tym, na które elementy rachunku mogą mieć wpływ. Przy chłodni czy sortowni zużywającej kilkaset MWh rocznie nawet jedna źle dobrana lub niepotrzebnie naliczana opłata może mieć już zauważalne znaczenie w kosztach działalności.

 

03. wrzesień 2026 12:05