Gruszki z Beneluksu w marketach
Chociaż na rynkach hurtowych Konferencja jest już dostępna od jakiegoś czasu, to zbiory ruszą „pełną parą” pod koniec przyszłego tygodnia. W efekcie najprawdopodobniej około połowy września możliwe będzie skompletowanie większych partii owoców, którymi grupy będą mogły zaspokoić popyt ze strony marketów.
Na razie w sklepach największych sieci od tygodni bezwzględnie dominują gruszki importowane. Dziś w sklepach sieci Biedronka znajdziemy belgijską i holenderską Konferencję po 8,99 zł/kg. Patrząc na ogonki, są to owoce z tego roku, ale to drugorzędna sprawa. Nie jest to jeszcze nic złego i absolutnie się nie czepiamy. Niemniej za dwa tygodnie będzie to już widok, który zdecydowanie nie będzie mile widziany...
Nie chcemy importu w szczycie zbiorów
Po złych doświadczeniach z czereśniami i dużo lepszych ze śliwkami warto, aby największe sieci współpracowały z branżą sadowniczą także w tym aspekcie. Wiemy, że z punktu widzenia sieci dany owoc musi być dostępny przez dłuższy czas. Wiemy również, że dzisiejsza oferta krajowej Konferencji nie jest w stanie zaspokoić potrzeb sprzedaży w 3800 sklepach Biedronki, 3200 sklepach Dino, 1000 sklepach Lidla i innych.
Z punktu widzenia naszej branży – mówiąc najdelikatniej, jak się da – nie chcemy widzieć w sklepach tych samych owoców z importu w momencie, gdy nasze będą dostępne w dużych ilościach. Skoro udało się w cywilizowany sposób handlować śliwkami, to na pewno ta sztuka uda się również z gruszkami.
Kiedy ruszą zbiory Konferencji w Polsce?
– My zaczynamy zbiory 14 września. Ten sezon był pełen wyzwań. Znając je, jestem przekonany, że duże owoce Konferencji w najwyższej jakości dadzą godziwie zarobić producentom w tym sezonie – mówi nam Wojciech Kot, ceniony producent gruszek z Uleńca w gminie Grójec.
Kiedy sieci mogłyby „przestawić” się na krajowe gruszki? To już pytanie do handlowców z grup i mniejszych firm. Zbiory, dostawy, sortowanie, transport i logistyka... Naszym zdaniem w trzecim tygodniu września będzie to już możliwe.
To tylko nasze sugestie oparte na rozmowach z sadownikami i przedsiębiorcami. Z drugiej strony musi zapaść jeszcze decyzja biznesowa. Problem wciąż polega na tym, że nie mamy jednego lub dwóch odpowiednio dużych konsorcjów, które byłyby równorzędnym partnerem w negocjacjach z największymi korporacjami...
