Sad24
StoryEditorCeny Gali

Pierwsze oferty zakupu Gali i pierwsze ceny. Zbiory ruszą lada dzień

Data:  02 września 2026Autor:
02 września 2026

Czy rynek lepiej wyceni w nowym sezonie Galę powyżej 70 czy 75 mm? A może eksporterzy zmienią wymagania? Zbiory ruszą pełną parą w przyszłym tygodniu, a pierwsze oferty zakupu już są, choć nie brakuje zarzutów, że to spekulacja na towarze, którego jeszcze nie ma.

Czy rynek lepiej wyceni w nowym sezonie Galę powyżej 70 czy 75 mm? A może eksporterzy zmienią wymagania? Zbiory ruszą pełną parą w przyszłym tygodniu, a pierwsze oferty zakupu już są, choć nie brakuje zarzutów, że to spekulacja na towarze, którego jeszcze nie ma.

Okno zbioru dla Gali

Pierwsi sadownicy rozpoczęli już zbiory wybranych sportów Gali – Dark Ann czy Dark Baron. Wcześniej zbiory zaczęli nieliczni producenci, którzy postawili na najwcześniejszą Galę Wildfire®. Jeśli chodzi o optymalny początek okna zbioru dla paskowanych sportów, to doradcy mówią o 7–10 września. Tak czy inaczej, podaż wzrośnie skokowo w przyszłym tygodniu.

Plonowanie Gali w Polsce

Zgodnie z szacunkami WAPA (za TRSK) zbiory Gali będą w Polsce niższe o 50 tys. ton niż rok temu. Wyniosą 340 tys. ton. Jak zawsze w przypadku prognoz nie brakuje krytycznych głosów. Spotkamy się z opiniami, że Gali wcale nie jest mniej pod względem całkowitego tonażu, mniej jest natomiast owoców o średnicy powyżej 70 mm.

Oba te scenariusze są teoretycznie pozytywne, ponieważ mniej jabłek to wyższa cena. W przypadku Gali coraz więcej kupują markety, ale w głównej mierze nadal zależymy od sytuacji międzynarodowej i cen na rynkach światowych.

Zbiory Gali ogółem mają być niższe także w całej Europie. Podobnie jak w naszym przypadku – najniższe od 5 lat. Wyniosą 1,36 mln ton. Czy w kolejnych miesiącach rynek pozytywnie zweryfikuje prawdziwość tych prognoz?

Pierwsze ceny na sortowanie

Mamy już pierwsze ceny za Galę z rozmytym rumieńcem. Jak zawsze musimy podchodzić do nich z dużym dystansem. Rynek na dobre „wyklaruje” się za co najmniej dwa–trzy tygodnie. W firmie z zagłębia grójeckiego potwierdziliśmy jedną z pierwszych ofert zakupu Gali do sortowania:

  • 2,00 zł/kg – powyżej 68 mm,
  • 1,50 zł/kg – 65–68 mm,
  • 1,00 zł/kg – 60–65 mm.

Pytamy inne podmioty i słyszymy, że jabłka będą wycenione, kiedy faktycznie zaczną się zbiory. Dziś to spekulacja na towarze, którego w skali kraju są śladowe ilości. Z punktu widzenia sadowników powyższe stawki ani nie zachwycają, ani nie są rażąco niskie. Temat zbiorów, cen i handlu Galą będziemy systematycznie i często poruszali we wrześniu.

Koszty transportu na niekorzyść branży

Niższe plonowanie to jedno. Galę trzeba jeszcze sprzedać, a przede wszystkim dostarczyć do portów docelowych na dalekich rynkach. Nie jest to dziś problemem w przypadku Egiptu, Jordanii, Libii czy Kolumbii. Nadal owoce mogą trafiać do krajów Zatoki Perskiej przez port w mieście Dżudda w Arabii Saudyjskiej nad Morzem Czerwonym. Do Indii statki nadal pływają wokół Afryki.

Wojna w Zatoce Perskiej i nasilenie ataków rebeliantów Huti działają zdecydowanie na niekorzyść handlu. Od zaatakowania Iranu wzrosło ryzyko i wydłużył się czas rejsów. Finalnie wzrosły też koszty frachtu morskiego. Mówiąc obrazowo, jabłka nie są najdroższym produktem, który pływa po oceanach w kontenerach. Dlatego koszt transportu ma dla nas dużo większe znaczenie niż chociażby w przypadku elektroniki, gdzie ten sam koszt rozkłada się na produkty warte setki tysięcy czy miliony dolarów...

02. wrzesień 2026 16:42