Co mówiła tradycja?
Z Niedzielą Palmową, dawniej nazywaną też Kwietną Niedzielą, wiązało się sporo ludowych przysłów. Najczęściej powtarzano, że „pogoda w Kwietną Niedzielę wróży urodzajów wiele”, a także, że „gdy w Palmową Niedzielę słońce świeci, będą pełne stodoły, beczki i sieci”.
Były też powiedzenia mniej optymistyczne. Mówiono: „jeśli Palma mokra, Wielkanoc sucha”, „jaka pogoda w Niedzielę Palmową, taka bywa potem letnią porą”, „gdy na Kwietną Niedzielę deszcz kropi, to w lecie słońce nie skąpi” czy „kiedy w Palmową słota, będzie w żniwa dużo błota”.
Pojawiały się również przysłowia związane z chłodem. „Wierzbna jak się zieleni, zima się już nie odmieni” oraz „na Kwietną Niedzielę mróz, szykuj chłopie dobry wóz” to kolejne przykłady tego, jak dawniej próbowano odczytywać dalszy przebieg wiosny z jednego dnia.
Jaka pogoda zapowiada się dziś?
Biorąc pod uwagę obecne prognozy, w największych rejonach produkcyjnych ma dominować ciepła, wiosenna aura. Zarówno w rejonie grójecko-wareckim, jak i sandomierskim oraz na Lubelszczyźnie temperatury mają przekraczać 10°C. Szczególnie słonecznie ma być w Grójcu.
Jeśli ktoś chciałby na siłę dopasować to do ludowych powiedzeń, to dziś bardziej pasują te przysłowia, które łączą pogodną Niedzielę Palmową z dobrym sezonem i spokojniejszą wiosną niż te mówiące o słocie czy chłodzie.
Wierzyć czy nie?
Trudno dziś stwierdzić, na ile te przysłowia rzeczywiście się sprawdzają. Pogoda bywa zmienna, a nowoczesne modele nie zawsze trafiają nawet w krótkim terminie. Tym bardziej nie ma sensu traktować ludowych powiedzeń jak pewnej prognozy na kolejne tygodnie.
To jednak nie znaczy, że nie można sobie przypomnieć, jak prognozowano sezon w sadach i na polach dawniej. Takie porzekadła wywodziły się z wieloletniej obserwacji pogody, przyrody i rytmu prac w gospodarstwie. Dziś są przede wszystkim ciekawym śladem dawnej tradycji, do której dobrze jest czasem wrócić, choćby w formie ciekawostki.

