Zimny luty = wczesnego startu nie będzie?
„Idzie luty, podkuj buty”. Czy to stare ludowe powiedzenie sprawdzi się w nadchodzącym miesiącu? Tego nie wiemy, ale synoptycy są dziś zgodni w jednym – na szybką wiosnę się nie zanosi. Niezależnie od minimalnych temperatur, które zanotujemy w weekend, zima dalej zostanie z nami. Wśród sadowników zdecydowanie przeważa opinia, że to bardzo dobra informacja, ponieważ wegetacja nie ruszy zbyt wcześnie.
Przed nami fala mrozów
Po dwudniowej odwilży do Polski od środy znów zacznie napływać zimne powietrze ze wschodu. Fala siarczystych mrozów czeka nas od soboty do wtorku. Eksperci są zgodni co do terminów, ale nie są zgodni co do minimalnych temperatur, jakie możemy zanotować.
Prognozy różnią się wyraźnie. Jedne mówią o –20/–22°C w centralnej Polsce, w tym w zagłębiu grójeckim. Inne – te skrajne – nawet o –24/–26°C. Zgodnie z tymi najzimniejszymi modelami, na wschodzie i północnym‑wschodzie kraju temperatura ma zbliżyć się do –30°C. Różnica względem ostatnich tak zimnych dni ma polegać na tym, że odczyty około –20°C mamy widzieć przez kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin, a nie wyłącznie o poranku. Nie mamy pojęcia, czy tak właśnie będzie, ale w przyszłym tygodniu wrócimy do tych wyliczeń i porównamy je z pomiarami stacji meteo już „po fakcie”.

