– Zacznijmy od jabłek, dlatego że to jest gatunek, na którym najbardziej zawiedliśmy się wiosną tego roku i w dużej części wskutek własnych błędów – mówi Mirosław Maliszewski w najnowszym komunikacie Związku Sadowników RP.
Kilka tygodni temu podczas konferencji Prognosfruit 2026 przedstawiono prognozy zbiorów jabłek w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. Według danych WAPA w całej UE produkcja ma wynieść w tym roku 9,496 mln ton. To 15,6% mniej niż w 2025 roku. To także mniej niż średnia z poprzednich lat.
Polska: niemal 30% mniej jabłek
Dla Polski prognoza WAPA wynosi 2,665 mln ton jabłek. Rok wcześniej było to 3,8 mln ton, więc mówimy o spadku o 29,9%.
Największy znak zapytania dotyczy Polski. Rok temu, jak przyznaje Mirosław Maliszewski, zbiory mogły zostać oszacowane zbyt nisko. – W zeszłym roku wydaje się, że jednak zaniżyliśmy zbiór jabłek w Polsce – mówi prezes Związku Sadowników RP.
To właśnie od tego, ile jabłek rzeczywiście zbierzemy w Polsce, w dużej mierze będzie zależało, na ile trafna okaże się cała prognoza.
Włochy niemal na poziomie sprzed roku
Drugim krajem, na który zwraca uwagę Mirosław Maliszewski, są Włochy. To jeden z najważniejszych producentów i konkurent Polski na europejskim rynku jabłek.
Tutaj spadek jest niewielki. Włoskie zbiory oszacowano na 2,269 mln ton, czyli o 2,2% mniej niż przed rokiem. Produkcja ma być więc bardzo zbliżona do ubiegłorocznej.
Inaczej wyglądają prognozy w kilku pozostałych krajach wymienionych przez prezesa Związku Sadowników RP. Francja ma zebrać 1,162 mln ton, o 24,2% mniej niż rok wcześniej. W Niemczech prognoza wynosi 1,013 mln ton, co oznacza spadek o 10,9%. W Belgii zbiory mają wynieść 166 tys. ton, o 25,1% mniej, a w Holandii 195 tys. ton, czyli o 17,5% mniej niż w 2025 roku.
– Teoretycznie więc wszystko wskazuje na to, że w tym roku zarówno w całej Unii Europejskiej, jak i wśród największych naszych konkurentów zbiory jabłek będą mniejsze – mówi Mirosław Maliszewski.
Mniej jabłek, ale co z cenami?
Czy mniejsze zbiory przełożą się więc na lepsze ceny niż w poprzednim sezonie? Tego dziś nie wiadomo. – Trudno powiedzieć, dlatego że w nowy sezon wchodzimy z dużymi zapasami jabłek niesprzedanych w poszczególnych krajach, szczególnie we Włoszech i w Niemczech – mówi prezes Związku Sadowników RP i zapowiada kolejne komunikaty na temat sytuacji na rynku jabłek.
Źródło: komunikat Związku Sadowników RP
