Świetny moment dla kupujących
Zakup gruszek przemysłowych to obecnie dosłownie „eldorado” dla tych nielicznych przetwórców, którzy je tłoczą, obierają czy suszą. Komfortowe i tanie zakupy zawdzięczają przebiegowi pogody, ale na to już nie mamy wpływu. Obecnie korzystają z pełni zbiorów Konferencji, czyli najlepszego momentu do kupowania.
Na początku sierpnia dominowała stawka 0,60–0,65 zł/kg za owoce z korekty ręcznej. Z kolei na początku września ceny spadły do 0,50 zł/kg. Niestety, obecnie jest jeszcze taniej i być może nie da się kupić owoców tak tanio, jak oczekuje tego branża przetwórcza.
Rezygnuje z handlu
– W zbycie mam teraz 0,50 zł/kg. Chodzi o zakład oddalony od zagłębia grójeckiego. Kierowcy zapłacę 700 zł, rekordowo drogie paliwo to dziś kolejne 1200 zł. Żeby zarabiać przy mniejszych wolumenach niż w przypadku jabłek, musiałbym zapłacić 0,30 zł/kg, ale tego nie zrobię. Zrobię przerwę – mówi nam przedsiębiorca z gminy Sadkowice.
Następnie dodaje, że wstrzymuje się z handlem do przyszłego tygodnia. Jego dostawcy w licznych rozmowach stwierdzili, że za taką stawkę nie będą zbierać i dostarczać gruszek. Jeśli tak samo uważa większość sadowników w Polsce, to albo przetwórcy podniosą ceny, albo przestaną przetwarzać gruszki.
Gruszka przemysłowa to „śliski” temat
Powyższe realia na rynku potwierdza kolejny przedsiębiorca, który zrezygnował z pośrednictwa w handlu z powodu tak niskich cen. Dodaje, że w tym segmencie zbyt nie zawsze jest pewny w dłuższej perspektywie. Nierzadko przetwórnie z dnia na dzień przestają kupować i tłoczyć owoce bez wcześniejszego informowania. Zostanie z kupionymi tonami gruszek często oznacza stratę.
Może być też tak, że ci, którzy specjalizują się w przetwórstwie tego gatunku, kupili już wystarczającą ilość surowca i zwyczajnie „bawią się” ceną. Ale to byłoby już bezczelną zagrywką...
