Sierpień – zazwyczaj najsłabszy miesiąc w eksporcie
Jeśli porównamy najnowsze dane do ubiegłorocznych, okaże się, że sprzedaliśmy poza UE prawie 4 razy więcej jabłek. Świetna wiadomość? Niestety, takie porównanie będzie przekłamaniem, ponieważ rok temu zapasy w sierpniu wyczerpały się i jabłka importowaliśmy. Dlatego musimy spojrzeć dwa lata wstecz. Tegoroczne ilości są symbolicznie wyższe. Tak prezentują się liczby:
- sierpień 2024 – 4191 ton,
- sierpień 2025 – 1150 ton,
- sierpień 2026 – 4292 tony.
Rynki wschodnie kupiły znacznie mniej
Co ciekawe, największym rynkiem zbytu w sierpniu nie była Białoruś. Dużo mniej jabłek sprzedaliśmy również na Ukrainę. W pierwszym przypadku przyczyną jest raczej interwencjonizm i polityka ochrony krajowej produkcji przez Mińsk w przeddzień zbiorów.
W przypadku Ukrainy przyczyną jest zdecydowanie sytuacja rynkowa. Wyższe zbiory w kraju doprowadziły do systematycznego spadku cen tamtejszych letnich jabłek. W efekcie nasza oferta, powiększona o cło, przestała być konkurencyjna czy atrakcyjna. W lipcu tamtejsze zapasy były praktycznie wyczerpane, a podaż „nowych” jabłek była jeszcze symboliczna. W efekcie sprzedaliśmy na Ukrainę 2700 ton świeżych jabłek w lipcu. W sierpniu było to zaledwie 340 ton.
Najwięksi „letni” odbiorcy jabłek
Na pozycję lidera wśród pozaunijnych odbiorców jabłek wrócił Egipt. Do tego kraju trafiło 40% wszystkich wysyłek. Świeże jabłka trafiły w sierpniu tego roku łącznie do 12 krajów poza Wspólnotą. Oto trzej najwięksi odbiorcy:
- Egipt – 1692 tony,
- Białoruś – 527 ton,
- Izrael – 491 ton.
Dane: Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa
