Późną wiosną głośno było o rekordowych cenach stali i drewna. Komplikowało to budowę domów, a także inwestycje w rolnictwie i sadownictwie. W ostatnim czasie na rynku miały miejsce korekty cen i zatrzymanie wzrostów.
Ceny drewna rosły błyskawicznie od listopada ubiegłego roku. Maj 2021 roku to szczyt cen. Do końca lipca ceny widocznie spadły. Analitycy giełdowi piszą o pęknięciu bańki na rynku tarcicy. Wyhamował także wzrost cen stali. Wypłaszczenie cen stali przetworzonej (profile, kształtowniki, blacha) widać także po zerknięciu na indeksy publikowane przez Polską Unię Dystrybutorów Stali. Podsumowując, drewno staniało, a ceny stali przestały rosnąć.
Jak informują portale o tematyce giełdowej to złe informacje dla inwestorów. Dla naszej, sadowniczej branży są to jednoznacznie dobre informacje. W interesie sadowników są przeceny na opisywanych wyżej rynkach. Przede wszystkim w odniesieniu do cen drewnianych skrzyniopalet. Chociaż stal znacząco nie staniała, to dla rolników inwestujących w tunele czy szklarnie, stabilizacja również powinna być dobrą informacją.
O kryzysie na rynku drewna informowaliśmy państwa kilkukrotnie. Miedzy innymi w artykule Kryzys drzewny dotyka także sadowników Ceny drewna wpływały na ceny drewnianych skrzyniopalet.
Dla rolnictwa nie bez znaczenia są również ceny stali. Rosnące stawki oznaczały przede wszystkim droższe maszyny i ciągniki. Drożejąca stal martwi rolników Pokłosiem drogiej stali były wysokie ceny złomu. Jak wiadomo na cenowej "górce" najlepiej sprzedawać Wysokie ceny złomu stalowego – dobry moment na sprzedaż starych maszyn?
źródło: strefainwestorow.pl

