Dotacje na elektryczne maszyny
Holenderski rząd chce zachęcić małe i średnie gospodarstwa oraz producentów maszyn do przechodzenia na maszyny elektryczne. System dopłat do bezemisyjnych maszyn pozwoli firmom odzyskać od 25% do 55% ceny zakupu ciągników elektrycznych i maszyn rolniczych. Program dotacji ma ruszyć 2 czerwca 2026 r.
Program kierowany jest w szczególności do małych i średnich gospodarstw rolnych, które chcą ograniczyć wykorzystanie oleju napędowego. Duże firmy są wyłączone z dotacji. Co ciekawe, dofinansowaniem nie będą objęte mniejsze narzędzia elektryczne, ponieważ warunkiem uzyskania dotacji jest ograniczenie zużycia oleju napędowego w gospodarstwie. Dotowana będzie również budowa stacji ładowania.
Ile wyniosą dotacje? Rolnik lub sadownik otrzyma zwrot wartości netto w wysokości:
- 25% za maszyny rolnicze,
- 35% za ciągniki rolnicze od 29 kW do 74 kW,
- 55% za ciągniki rolnicze o mocy powyżej 74 kW.
Będzie ekologicznie, ale drogo
Dotacje działają wszędzie tak samo. Państwowe wsparcie zwiększa popyt na określoną grupę towarów i usług. Producent lub usługodawca świadomie podnosi ceny w okresie trwania wsparcia, żeby zmaksymalizować zyski, ponieważ i tak ma pewność większej sprzedaży. Rolnik lub sadownik w ramach programu wsparcia zapłaci mniej za przykładowy elektryczny ciągnik, nawet przy jego wyższej cenie.
Niestety nie ma nic za darmo, a pieniędzy nie przynosi św. Mikołaj. Za sztucznie „napompowaną” wartość zapłaci podatnik. Sztandarowym przykładem niech będzie cena pewnego znanego polskiego rozwiązania przed i po wprowadzeniu wsparcia „Rolnictwo 4.0”.
Źródło: www.nfofruit.nl
