Cały materiał filmowy obejrzycie tutaj:
Najpierw regeneracja, później walka ze szkodnikami
Za nami cztery bardzo zimne noce. Straty we wszystkich gatunkach sadowniczych są bardzo duże. Dlatego dr Michał Pniak (Biocont) podkreśla, że dziś kluczowa jest regeneracja i biostymulacja roślin. Ponadto w branży sadowniczej jesteśmy świadomi, że w sezonie niższych plonów warto powalczyć dosłownie o każdy owoc.
Ochrony przed szkodnikami nie powinniśmy całkowicie zaniechać, przede wszystkim z myślą o kolejnym sezonie. Brak ochrony w tym sezonie to rozwój populacji i zwiększona presja w sezonie kolejnym. Zwiększona presja to trudniejsza i droższa ochrona.
Gdy się ociepli, uaktywnią się szkodniki
Z drugiej strony można powiedzieć, że ostatni tydzień nie zrobił na szkodnikach większego wrażenia. Ich aktywność wzrośnie w najbliższych ciepłych dniach, gdy temperatury wyraźnie wzrosną i przekroczą poziom 20°C. Dlatego nawet przy „strategii minimum” nie możemy zapomnieć o zabiegach przeciwko mszycom, zwójkom, a w następnej kolejności przeciwko owocówce jabłkóweczce.
NeemAzal-T/S na mszycę jabłoniowo-babkową
Na mszycę jabłoniowo-babkową w okresie różowego pąka i na początku kwitnienia rekomendowany jest NeemAzal-T/S. To okres, gdy wyraźnie zwiększa się aktywność szkodnika. Ważne są jednak warunki wykonania zabiegu. Najlepiej, jeśli temperatura wynosi minimum 15°C. Wtedy mszyce są bardziej aktywne i pobierają więcej substancji czynnej. To bezpośrednio przekłada się na skuteczność działania.
