Susza towarzyszy nam właściwie przez cały sezon. Niedobory wody szczególnie mocno było widać latem. Do tego doszły fale upałów i bardzo wysokie temperatury. Skutki widzieliśmy już w czerwcu, kiedy słońce uszkodziło część owoców. Widać je również teraz podczas zbiorów. W wielu sadach jabłka, szczególnie od południowej strony drzew, mają ślady oparzeń słonecznych.
Powodów do narzekania więc nie brakuje. Tyle że kiedy spojrzymy szerzej, sytuacja Polski nie wygląda już tak źle. Pod koniec sierpnia Rabobank opublikował raport o tym, jak zmieniający się klimat wpłynie na produkcję owoców w Europie. Autorzy wskazują, że znacznie większy problem z upałami i wodą będzie miało południe kontynentu.
Na południu będzie coraz trudniej
W cieplejszych rejonach Europy wysokie temperatury będą coraz mocniej ograniczały produkcję. Przy jabłkach i gruszkach problemem jest już nie tylko sam upał, ale także brak wody. Owoce gorzej rosną, częściej opadają, a wysokie temperatury zwiększają ryzyko oparzeń i pogarszają jakość.
Według autorów warunki, które dziś sprzyjają produkcji owoców w części basenu Morza Śródziemnego, z czasem będą przesuwały się w stronę chłodniejszych rejonów Europy. Nie oznacza to oczywiście, że sady na południu Europy całkowicie znikną. Produkcja nadal będzie tam prowadzona, tylko będzie coraz trudniejsza i droższa. Sadownicy będą musieli więcej inwestować, żeby produkcję w ogóle utrzymać. Wraz z kosztami będzie rosło też ryzyko.
U nas susza też jest problemem
I wracając do początku, w naszym kraju deficyty opadów widać gołym okiem. W ostatnim raporcie IUNG czytamy, że w tym sezonie suszę rolniczą stwierdzano także w sadach.
W przypadku drzew owocowych dotyczyła ona 97 gmin, czyli około 3,9 proc. wszystkich gmin w kraju. Najgorzej wyglądała sytuacja w województwie lubelskim, gdzie problem dotyczył około 31 proc. gmin. Na drugim miejscu było województwo podkarpackie.
Wody brakuje również u nas i sadownicy odczuwają to coraz mocniej. Jednak patrząc na całą Europę, Polska nadal jest w lepszym położeniu niż południe kontynentu. Tam upał i brak wody będą coraz większym problemem dla sadowników. U nas też nie będzie łatwo, ale na tle południa Europy nadal mamy lepsze warunki do produkcji owoców.
Źródło: RaboResearch, „Climate adaptation is becoming the new edge in Europe’s fruit sector”, IUNG-PIB.
