Chodzi o nasionnicę trześniówkę
Wniosek dotyczy czasowego dopuszczenia środka Movento, zawierającego spirotetramat. W piśmie skierowanym do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi KRIR wskazuje, że problem zgłaszają producenci prowadzący sady czereśniowe i wiśniowe oraz plantacje porzeczek.
Chodzi przede wszytskim o kwestię ochrony przed nasionnicą trześniówką. Według autorów pisma właśnie w tym obszarze brak spirotetramatu najmocniej ogranicza dziś możliwości skutecznej ochrony. KRIR dodaje, że problem dotyczy także innych szkodników występujących w sadach i na plantacjach roślin jagodowych.
Brakuje skutecznego zamiennika
W ocenie samorządu rolniczego po wycofaniu spirotetramatu nie ma dziś środka, który dawałby porównywalną skuteczność i długość działania. W piśmie przypomniano, że Movento chroniło plantację przez około dwa tygodnie, dlatego zwykle wystarczały dwa zabiegi w sezonie. KRIR przekonuje, że bez tej substancji ochrona w sadach czereśniowych i wiśniowych staje się dużo trudniejsza, a dostępne rozwiązania nie zapewniają podobnego efektu.
Prawo UE dopuszcza czasowe zezwolenie
KRIR powołuje się na art. 53 rozporządzenia 1107/2009. Ten przepis pozwala wydać czasowe zezwolenie na maksymalnie 120 dni w sytuacji nadzwyczajnej, jeśli zagrożenia nie da się opanować innymi metodami.
Na tej podstawie Rada wnosi do ministra o uruchomienie nadzwyczajnej ścieżki i dopuszczenie spirotetramatu do stosowania w sadach i na plantacjach owocowych w Polsce.
Spirotetramat stosują już w innych krajach
W uzasadnieniu wniosku przywołano także przykłady z innych państw Unii Europejskiej. KRIR podaje, że według informacji organizacji NFI w Belgii wydano czasowe zezwolenie na stosowanie Batavii, produktu opartego na spirotetramacie. W piśmie dodano też, że podobną możliwość mają producenci w Niemczech i Francji.
Źródło: KRIR, pismo KRIR/MR/616/2026 z 04.05.2026 r.
Przeczytajcie też:
