Dużo chmur i mgieł. Wyż zdominuje pogodę
Polska nadal pozostanie pod wpływem potężnego wyżu. O tej porze roku taka sytuacja nie oznacza jednak słonecznej pogody. Wręcz przeciwnie – czeka nas sporo chmur, poranne mgły i zamglenia oraz bardzo słaby wiatr. Temperatura przez wiele dni będzie utrzymywać się na zbliżonym poziomie.
W najbliższym tygodniu na niebie przeważać będą chmury. Większe przejaśnienia prognozowane są w okolicach środy i czwartku oraz podczas weekendu. Wtedy wzrośnie też ryzyko porannych przymrozków. Temperatura nad ranem przeważnie nie powinna jednak spadać poniżej –3 do –1°C. Przy większym zachmurzeniu termometry pokażą około 4°C.
W dzień nawet 8°C. Deszczu jak na lekarstwo
Popołudniami temperatura będzie wzrastać do 6–8°C. Ponieważ wiatr nadal będzie bardzo słaby, nie powinniśmy odczuwać większego chłodu. Niestety, prognozy nadal nie zapowiadają większych opadów. Jeśli pojawi się deszcz, będzie to najwyżej drobna, krótkotrwała mżawka, najczęściej towarzysząca mgłom. Na opady, które mogłyby wyraźniej poprawić sytuację wilgotnościową, na razie się nie zanosi.
Brak deszczu zaczyna niepokoić sadowników
Przedłużający się okres z niewielkimi opadami budzi coraz większe obawy sadowników. Nie chodzi już tylko o pogodę w najbliższych dniach, ale o to, z jakimi zasobami wody rozpoczniemy kolejny sezon wegetacyjny. Wchodzimy w okres najkrótszych dni w roku, kiedy parowanie jest niewielkie, a zapasy wody w glebie i zasoby wód gruntowych powinny się odbudowywać po lecie. Do tego potrzebne są jednak opady, których w ostatnich tygodniach wyraźnie brakuje.
O tej porze roku sadownicy nie potrzebują przecież wysokich temperatur. Znacznie bardziej przydałby się solidny, długotrwały deszcz. Tymczasem na taki opad w prognozach do 12 listopada nadal nie ma większych szans.
