Boskoop – hurt wyraźnie wygrywa z sortownią
Niższe plonowanie Boskoopa spowodowane przymrozkami przekłada się na wyższe ceny tej odmiany późną jesienią. W grudniu popyt będzie jeszcze nieco większy, więc trudno dziś znaleźć czynniki, które przemawiałyby za obniżkami do końca roku. Na rynkach hurtowych odmiana jest zdecydowanym liderem pod względem cen transakcyjnych, osiągając poziom 50 zł za skrzynkę (3,33 zł/kg).
Znacznie niższe ceny obowiązują obecnie w grupach producenckich, a te, jak wiemy, dostosowują je do możliwości sprzedaży. W ich przypadku odbiorcami są markety. Mimo kosztów przygotowania owoców w gospodarstwie i kosztów sprzedaży rynek hurtowy jest wyraźnie lepszym kanałem zbytu.
Co zrobią markety?
Prawdopodobnie ciekawa „rozgrywka” czeka nas w listopadzie i grudniu. Konsumenci chcą kupować jabłka kulinarne zarówno na targowiskach, jak i w marketach. Dlatego to nie pierwszy sezon, gdy na przykład sieć Biedronka kupuje Boskoopa, który sprzedawany jest jako jabłko kulinarne – obecnie po 5,99 zł/kg w detalu.
Problem polega na tym, że jeśli markety – a co za tym idzie, grupy producenckie – nie zaoferują za jabłka wyższych cen, wszystkie owoce z chłodni będą kierowane na rynki hurtowe. Przy tegorocznym, znacznie niższym plonowaniu można to uznać za realny scenariusz.
Jak wiemy, kupcy z marketów też chcą mieć na swoich półkach produkt, którego chce konsument. Nie są natomiast przyzwyczajeni – szczególnie w przypadku owoców i warzyw – do tego, że trzeba go szukać czy z kimkolwiek o niego konkurować. Oczywiście nie sposób przewidzieć polityki zakupowej marketów, ale raczej wątpimy, że podniosą swoje ceny.
Różne ceny, ale proporcje te same
Wyższe ceny dla sadownika i na półce tak naprawdę niczego nie zmieniają w relacjach handlowych. Chociaż bohater tej publikacji jest oferowany po 5,99 zł/kg w detalu, do sadownika trafia około 27% ceny detalicznej. W przypadku popularnych odmian sprzedawanych po 4,49 zł/kg jest to praktycznie taki sam odsetek. Poruszamy się nieco poniżej progu 30%.
