Cały materiał filmowy obejrzycie tutaj:
Każda kwatera wygląda dziś inaczej
Jak podkreśla Michał Malicki, do grusz nie można dziś podchodzić schematycznie. W jednej kwaterze odmiana Patten miejscami ma już otwarte kwiaty. Na odmianie Nojabrskaja trudno jeszcze mówić nawet o białym pąku. To samo dotyczy Konferencji i Klapsy.
Teraz najważniejszy jest liść
Zdaniem doradcy w tym momencie nie trzeba skupiać się na regeneracji ani na giberelinach. Najważniejsze są liście. To one mają wykarmić kwiaty. Tam, gdzie liści jest już sporo, trzeba zadbać, żeby były zdrowe i aktywne. W innych odmianach liście rozwijają się później, ale zasada jest ta sama.
Jeśli chodzi o odżywianie, teraz potrzebne są rozwiązania, które pobudzą fotosyntezę i pracę liści. W gruszach to dobry moment na azot i produkty wspierające budowę masy zielonej.
Miedź jeszcze tak, ale nie wszędzie
Kolejny temat to ochrona przed chorobami bakteryjnymi. W wielu sadach do kwitnienia jest jeszcze trochę czasu, więc nadal można wykonywać klasyczne zabiegi miedziowe. Oczywiście, jeśli nie ma już ryzyka przymrozków, można spokojnie. Mozna myśleć także o miedzi aktywnej, opartej na glukonianie miedzi. Jeśli nie ma przymrozków, ryzyko uszkodzeń jest dużo mniejsze. A pierwsze infekcje raka bakteryjnego mogły już się pojawić.
Co z miodówką?
W gruszach wraca też temat miodówki. Na typowe zabiegi chemiczne jest jeszcze trochę czasu, ale nadal można myśleć o olejach, o ile faza wegetacyjna nie jest zaawansowana i nie ma ryzyka przymrozków. Tam, gdzie rozwój jest bardziej zaawansowany, trzeba być ostrożniejszym. W takich sadach Michał Malicki zwraca uwagę raczej na rozwiązania silikonowe. Widać już dużo jaj, więc tego tematu nie można odkładać.
Obok miodówki trzeba też pamiętać o szpecielach, przede wszystkim o wzdymaczu i podskórniku. Najbliższe dni, czyli okres białego pąka i czas tuż przed otwarciem kwiatów, to dobry moment na ich zwalczanie.
Wody nadal jest mało
Kolejnym ważnym tematem jest woda. Tam, gdzie podczas przymrozków pracowało zraszanie nadkoronowe, pojawiło się trochę wilgoci, ale w większości sadów deficyty są duże i należy rozpocząć rozsądne nawadnianie.
