Sad24
StoryEditor

Znów chcą kupić za półdarmo. „Puszczają” w eter niskie ceny za Red Jonaprinca

Data:  20 września 2026Autor:
20 września 2026

Kupiec może oferować nawet 0,80 zł/kg za Red Jonaprinca. Nie oznacza to jednak, że za tyle go kupi. W powiecie kraśnickim zaczęła się coroczna, ostra gra cenowa przy zakupie jabłek.

Kupiec może oferować nawet 0,80 zł/kg za Red Jonaprinca. Nie oznacza to jednak, że za tyle go kupi. W powiecie kraśnickim zaczęła się coroczna, ostra gra cenowa przy zakupie jabłek.

Gmina Urzędów – bastion tanich jabłek

Prawie rok temu w głośnej publikacji opisaliśmy „od kuchni” realia handlu jabłkami bezpośrednio z sadów na Powiślu Lubelskim oraz w rejonie Kraśnika. Pod artykułem rozgorzała gorąca dyskusja. Jedni wskazywali na winę sadowników, którzy ulegają manipulacjom. Drudzy punktowali brak bazy przechowalniczej. Nie brakowało też wyjaśnień, że to wszystko sprawa „niewidzialnej ręki rynku” i szukanie winnego nie ma sensu.

Kupię jabłka za wagę w skrzyni

Minął rok. Jeszcze trwają zbiory Gali i Goldena Deliciousa, a niedługo ruszą zbiory Szampiona czy Red Jonaprinca. Im bliżej do nich, tym więcej pojawia się ofert zakupu. Niestety, w kwestii cen niewiele się zmieniło.

W gminie Urzędów dużo kupuje pewna firma z Sądecczyzny, a stawki nadal są znacznie niższe niż w zagłębiu grójeckim. Nasz rozmówca informuje, że w przypadku Gali nadal spotyka się z ofertami zakupu po 1,15 zł/kg za owoce 65 mm+ lub 1,30 zł/kg za 70 mm+. W przypadku Goldena oferowane jest 1,30 zł/kg za owoce 70 mm+.

Najwięcej emocji budzi jednak Red Jonaprince. Do sadowników w gminie Urzędów „przemycane” są informacje o wyjściowych stawkach na poziomie 1,00 zł/kg. Cały czas mówimy o cenach za wagę w skrzyni. O Idaredzie jeszcze nikt nie myśli...

Jedna wielka manipulacja

Zapewne są sadownicy, którzy zaczęli już zbiory Szampiona na lekkich glebach czy w młodych sadach. Natomiast nikt nie zrywa jeszcze Red Jonaprinca. Jeśli kupujący mówi dziś o poziomie 1,00 zł/kg za wagę w skrzyni, to spekuluje po to, aby po krótkim czasie sprzedać owoce z zyskiem. Czy ma do tego prawo? Oczywiście, że tak. Sadownik natomiast nie ma obowiązku wierzyć w każde słowo kupujących i godzić się na najniższe oferty.

Pamiętajmy, że w tym rejonie działa wielu pośredników, którzy na każdym kupionym kilogramie mają kilka lub kilkanaście groszy zysku. Z masy brutto potrącają najczęściej 50 kg na drewnianą skrzyniopaletę. Jest także „wysuszka”. To oczywiste, że chcą kupować za półdarmo.

Niższe plonowanie Red Jonaprinca

Przy tak niskich stawkach, które dziś „puszczają” kupujący, trzeba pamiętać o jednej rzeczy: tego towaru fizycznie jeszcze nie ma na rynku i nikt nie sprzedaje Red Jonaprinca za złotówkę.

Po drugie, Red Jonaprince ucierpiał po przymrozkach w największym stopniu i tutaj spadek plonowania – a co za tym idzie także możliwości zakupu – będzie zdecydowanie największy. Co do tego zgodni są chyba wszyscy. Pamiętajmy przy tym, że odmiana stanowi dziś co najmniej 18 proc. krajowych nasadzeń.

Dlatego realne oferty na początku października mogą odbiegać od stawek „rzucanych” dziś w eter po to, żeby sadownicy oswoili się z nimi już w połowie września.

20. wrzesień 2026 12:34