Sad24
StoryEditor

Jabłka dla wojska? Jest pomysł na zakłady w Annopolu i Dwikozach

Data:  10 września 2026Autor:
10 września 2026

Sadownicy co sezon mierzą się z huśtawką cen i problemami ze zbytem owoców, a w Annopolu i Dwikozach stoi gotowe zaplecze przetwórcze. Grzegorz Socha, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego, pyta więc: dlaczego tego nie wykorzystać? Jeden z pomysłów zakłada produkcję żywności dla wojska i rezerw strategicznych.

Sadownicy co sezon mierzą się z huśtawką cen i problemami ze zbytem owoców, a w Annopolu i Dwikozach stoi gotowe zaplecze przetwórcze. Grzegorz Socha, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego, pyta więc: dlaczego tego nie wykorzystać? Jeden z pomysłów zakłada produkcję żywności dla wojska i rezerw strategicznych.

Grzegorz Socha skierował w tej sprawie pismo do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego oraz ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Chodzi o zakłady po T.B. Fruit w Annopolu i Dwikozach.

Wicemarszałek zwraca uwagę na to, że są tam hale, magazyny, infrastruktura i całe zaplecze przetwórcze, które niszczeją. A z drugiej strony co roku sadownicy i plantatorzy owoców jagodowych mierzą się z huśtawką cen, czasami także z problemami ze sprzedażą. Nie raz, nie dwa mówimy też, że brakuje zakładów przetwórczych z polskim kapitałem. Jego zdaniem szkoda, żeby taki majątek stał niewykorzystany, szczególnie w regionie, gdzie produkcja sadownicza jest tak rozwinięta.

Najpierw wierzyciele i ponowne uruchomienie produkcji

Pierwszy pomysł Grzegorza Sochy zakłada przejęcie zakładów przez wierzycieli i ponowne uruchomienie produkcji. W tym celu miałyby zostać wykorzystane instrumenty KOWR, Skarbu Państwa oraz dostępne programy pomocowe.

Wicemarszałek zaznacza, że nie chodzi o to, aby państwo prowadziło zakład za prywatnego przedsiębiorcę. Chodzi o wykorzystanie istniejących hal, magazynów i całego zaplecza przetwórczego. W piśmie pojawia się również propozycja linii kredytowych na uruchomienie produkcji, zakup surowca, modernizację i kapitał obrotowy.

Wierzyciele mogliby odzyskać swoje pieniądze, zakład wróciłby do pracy, a sadownicy zyskaliby kolejnego odbiorcę surowca. Oznaczałoby to również miejsca pracy i ponowne wykorzystanie istniejącego potencjału.

Owoce dla wojska i rezerw strategicznych

Grzegorz Socha proponuje, żeby zakłady mogły zostać wykorzystane jako centrum produkcji żywności o długim terminie przechowywania dla Sił Zbrojnych RP, służb i rezerw strategicznych. Jak wyjaśnił nam, ma tu na myśli m.in. liofilizowane i suszone owoce oraz warzywa, mieszanki owocowo-warzywne, komponenty do racji żywnościowych czy produkty przeznaczone do długiego magazynowania.

Jabłka, wiśnie, truskawki, porzeczki

– Mamy sadowników. Mamy rolników. Mamy jabłka, wiśnie, truskawki, porzeczki i inne owoce. Mamy warzywa. Mamy ludzi z doświadczeniem. Mamy zakłady i infrastrukturę – czytamy w piśmie.

Jak wyjaśnia, nie musimy nic budować od podstaw. Wszystko już mamy, tylko ktoś musi się tym zainteresować. Zakłady już zarastają – dosłownie i w przenośni.

Wicemarszałek podaje przykład Francji, gdzie działa państwowy ośrodek produkujący żywność dla wojska. Jak mówi, podobny model można by rozważyć również w Polsce.

Co sądzicie o tym pomyśle?

10. wrzesień 2026 20:19