Trafna prognoza prezesa SPPB
Niemal trzy tygodnie temu, w okresie najniższych cen borówek, rozmawialiśmy z Marcelim Dubczykiem – prezesem Stowarzyszenia Polskich Plantatorów Borówki. Wówczas cenniki zakupu nie wyglądały optymistycznie, ale nasz rozmówca, razem z licznymi plantatorami, pozostawał przy prognozie, że w sierpniu trend się odwróci.
Dziś widzimy, że tamte prognozy sprawdziły się z bardzo dużą dokładnością. Już w pierwszym tygodniu sierpnia ceny borówek deserowych zaczęły rosnąć. W tym sezonie plantatorzy zapomnieli już o stawkach rzędu 10,00 zł/kg. Wszystko wskazuje na to, że sierpień będzie „należał” do plantatorów, chociaż wyzwań nie brakuje.
Jaki jest postęp w zbiorach?
– Przede wszystkim szczyt podaży jest już za nami. Zbiory odmiany Bluecrop są w końcowej fazie, a o odmianie Duke plantatorzy już w zasadzie zapomnieli. Jeśli chodzi o nowsze selekcje o wyższej jakości, takie jak Draper czy Calypso, to można potocznie powiedzieć, że też są już „przepołowione” – wyjaśnia nam Marceli Dubczyk (SPPB).
Jeśli chodzi o dwie ostatnie odmiany, część plantatorów nie kieruje wszystkich owoców na rynek, lecz do chłodni. Zdaniem naszego rozmówcy taki scenariusz był do przewidzenia z dwóch powodów. Przede wszystkim z powodu dużych strat po przymrozkach w odmianie Chandler, która w skali kraju stanowi ważny „filar” całego sezonu. Po drugie, to naturalne, że plantatorzy chcą wykorzystać sprzyjającą koniunkturę, żeby sprzedać owoce po wyższych cenach.
Niższe zbiory Chandlera
– W sezonie bez przymrozków zbieraliśmy z krzewu około 5 kg owoców. W tym sezonie jest to około 1,5 kg. Oczywiście to tylko jednostkowy przykład i wszędzie sytuacja wygląda inaczej. Niemniej wystarczy pobieżnie przemnożyć taki spadek w skali kraju, a efekt zobaczymy w cennikach – dodaje plantator i działacz.
Chandler nadal stanowi ważną część późnych odmian w Polsce, a jego zbiory potrafią przeciągać się nawet do końca września. Właśnie dlatego nasz rozmówca i liczni plantatorzy zwracają uwagę na znaczenie niższego plonowania tej jednej odmiany dla całego sierpniowego handlu.
Aktualne ceny skupu borówek – 11.08.2026
Grupy producenckie w zagłębiu grójeckim za borówki skupowane luzem oferują około 15,00 zł/kg. Przypomnijmy, że minimalnie w tym sezonie było to nawet 10,00 zł/kg.
Owoce dostarczone w mniejszych opakowaniach jednostkowych czy punetkach to najczęściej stawki 16,00–17,00 zł/kg.
Obszar upraw kolejnych późnych odmian, takich jak Elliott, Liberty, Last Call czy Aurora, a co za tym idzie również ich podaż, nie są w skali kraju na tyle duże, żeby zrekompensować niedobory Chandlera. Dlatego ceny skupu od początku sierpnia powoli, choć systematycznie rosną. – Ja na przykład już zakończyłem zbiory w sezonie 2026 – wtrąca nasz rozmówca, wskazując na kolejny problem.
Niedobór rąk do pracy
Jest nim niedobór rąk do pracy w sierpniu. Dokładnie chodzi o okres mniej więcej od 10 sierpnia do początku września. Tysiące kobiet z Ukrainy wraca w drugiej połowie sierpnia do kraju. Jest to tradycyjnie związane z początkiem roku szkolnego i zbiorami ziemniaków w mniejszych gospodarstwach. Dlatego dziś widzimy bardzo dużo postów i ogłoszeń o chęci zatrudnienia. Niestety, gdy nie ma chętnych, niespecjalnie pomagają również wyższe stawki.
Wyższe ceny cieszą, ale niedobór pracowników sezonowych jest coraz bardziej dotkliwy. – Widzimy, że w branży przybywa maszyn do mechanicznego zbioru borówek. Zapewne rozwinie się też rynek usług. Moim zdaniem w sierpniu różnego rodzaju kombajny i otrząsarki będą w Polsce coraz częstszym widokiem – dodaje na koniec Marceli Dubczyk.
