Protest głodowy w chłodni JAAK
Od wtorku (11 sierpnia) w mroźni JAAK w miejscowości Zadole (gmina Opole Lubelskie) trwa protest głodowy. Jak informuje nas członek zarządu – pan Andrzej Banach – od lat bezskutecznie stara się o pomoc państwa. Po trzech latach problemów finansowych zarząd zdecydował się na tak radykalną formę protestu. W tym czasie ani poprzedni, ani obecny rząd, ani kilku ministrów rolnictwa nie zainteresowało się sprawą. Przez trzy lata o problemach miały dowiedzieć się także Ministerstwo Aktywów Państwowych, KOWR, ARiMR, Krajowa Grupa Spożywcza, władze wojewódzkie oraz parlamentarzyści.
Pan Andrzej w rozmowie mówi wprost, że przyczyną problemów jest paradoksalnie uczciwość. Firma działała uczciwie z punktu widzenia krajowych plantatorów i w pamiętnym sezonie 2020 do końca kupowała wyłącznie krajowe maliny. Jak pamiętamy, jesienią do Polski wjechały ogromne ilości mrożonych z Ukrainy. Dosłownie „zalały” rynek ponieważ import był możliwy bez cła i praktycznie bez żadnej kontroli.
Następnie ceny mrożonek załamały się, a firma JAAK nie była w stanie sprzedać mrożonek wyprodukowanych z malin, które skupiła po 16,00 - 18,00 zł/kg. Ci, którzy kupowali tańsze, mrożone maliny z Ukrainy, byli w stanie sprzedawać całą swoją ofertę w niższych cenach.
Właściciele apelują o interwencję
Zarząd próbował uzyskać wsparcie z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. W lipcu 2023 roku JAAK złożył wniosek o pożyczkę w ramach programu „Linia Owoce 24”. Według właścicieli dokument został odrzucony, a kolejne próby uzyskania pomocy również nie przyniosły rezultatu.
Obecnie zarząd mówi o realnym zagrożeniu upadłością firmy i utratą majątku. Część zobowiązań wobec dostawców nadal nie została uregulowana. Problemy tej chłodni dotkną nie tylko właścicieli i pracowników, ale także setki gospodarstw, które przez lata dostarczały tu owoce.
Oświadczenie zarządu
Niżej publikujemy całą treść oświadczenia, które otrzymaliśmy od Andrzeja Banacha:
Z dniem 11.08.2026 r. zarząd rozpoczął protest głodowy w naszym zakładzie. Ma on zasygnalizować z największą mocą brak jakichkolwiek skutecznych działań ze strony władz, podejmowanych od trzech lat w celu udzielenia pomocy rolnikom oraz polskiemu przetwórcy, poszkodowanemu przez niekontrolowany napływ owoców z Ukrainy.
Prosimy o interwencję w celu uratowania polskiej ofiary wojny w Ukrainie, jaką jest nasza rodzinna przetwórnia owoców, działająca od ponad 30 lat dla dobra ojczyzny oraz rolników – dostawców płodów rolnych.
Sprawa jest znana Ministerstwu Rolnictwa, Ministerstwu Aktywów Państwowych, władzom wojewódzkim, kierownictwu KOWR, KGS, ARiMR i innych organizacji rolniczych oraz sadowniczych, a także posłankom i posłom oraz senatorom, nie tylko z ziemi lubelskiej.
My pozostajemy ciągle ufni w sprawiedliwość i uczciwość względem Polaków, którzy w transparentny sposób pracowali przez dziesięciolecia, kreując rynek pracy i produkcji owoców na Lubelszczyźnie w najtrudniejszych latach transformacji gospodarczej, a dzisiaj pozostawieni są na łaskę losu – losu upadku. Czy tak być powinno?
Chcemy podkreślić, że protest nie jest polityczny, lecz prospołeczny.
Z wyrazami szacunku
Zarząd Chłodni JAAK sp. z o.o.
Andrzej Banach
Krzysztof Wójcicki
Andrzej Kufel
