Pierwsze zabiegi w Holandii
Wczoraj i przedwczoraj pierwsi sadownicy w Holandii zaczęli wiosenną ochronę sadów. Na przysłowiowy „pierwszy ogień” poszła glinka kaolinowa w gruszach. Chociaż jej skuteczność coraz częściej bywa kwestionowana przez polskich doradców, to nadal jest pierwszym orężem w walce z miodówką gruszową. Ma swoje wady, ale jest rozwiązaniem bezpiecznym i ekologicznym. Nasi rozmówcy z Holandii przekazują, że prace idą dziś pełną parą zarówno w sadach gruszowych, jak i na sortowniach gruszek.
Start ochrony w Serbii
W Serbii doradcy zalecają lustrację sadów gruszowych pod kątem występowania miodówki gruszowej. Jej zwiększona aktywność determinuje wykonanie pierwszych zabiegów. Zalecane są przede wszystkim oleje mineralne. Tam, gdzie presja dorosłych osobników jest bardzo duża, doradcy rekomendują środki oparte na cypermetrynie. Jak wiemy, w UE substancja ta nie ma już rejestracji, ale Serbia nie jest członkiem Wspólnoty. Tak czy inaczej, pąki nabrzmiewają i ochrona sadów powoli się rozpoczyna.
Kiedy ruszymy z ochroną w Polsce?
Patrząc na sytuację w Serbii i kalendarz, można by powiedzieć, że za około trzy tygodnie. Teoria jednak nie zawsze ma wiele wspólnego z praktyką. W niejednym sklepie w zagłębiu grójeckim widzimy już reklamy dostępności glinki kaolinowej – i z punktu widzenia handlu to świetne podejście do biznesu. Jednak o konkretne terminy zabiegów za jakiś czas zapytamy doradców.
Patrząc na modele pogodowe i nadal dość zimną glebę, należałoby raczej przesunąć powyższy termin jeszcze bardziej w przyszłość. Z jednej strony czeka nas „eksplozja” ciepła w sobotę – nawet do 18°C w centrum kraju. Zgodnie z przysłowiem „jedna jaskółka wiosny nie czyni”, podobnie będzie i w tym wypadku.
Prognozy na pierwszy tydzień marca pokazują zimne noce. Temperatura ma spadać miejscami do –4/–5°C na wschodzie kraju. Na zachodzie noce mają być powyżej zera. Tam, gdzie noce będą zimne, gleba będzie nagrzewała się wolniej. Niewykluczone, że będziemy notowali dość duże różnice w tempie wegetacji nie tyle na linii północ–południe, co właśnie wschód–zachód.
Dowodem na wolniejszy start wegetacji w centrum i we wschodniej połowie kraju mogą być temperatury gleby. W tym tygodniu w zagłębiu grójeckim temperatura powietrza sięgała nawet +8°C, a gleba na głębokości 10 cm nagrzewała się maksymalnie do +1,6°C. Aby rozpoczęła się aktywność korzeni, potrzebujemy kilku dni z temperaturą gleby na poziomie co najmniej +5°C.

