Sad24
StoryEditor

W sadach jeszcze bez dużego zagrożenia. Dlaczego teraz warto sięgnąć po siarkę?

Data:  11 kwiecień 2026Autor:
11 kwiecień 2026

Jeśli chodzi o parcha i mączniaka, zagrożenie na ten moment jest niewielkie. Mimo to, biorąc pod uwagę przebieg pogody, trzymałbym się zabiegów zapobiegawczych. W przyszłym tygodniu ma się zrobić cieplej, a wtedy przyspieszą zarówno choroby, jak i szkodniki. To dobry moment, żeby do zabiegu dołożyć siarkę, jeśli ktoś do tej pory tego nie robił.

Jeśli chodzi o parcha i mączniaka, zagrożenie na ten moment jest niewielkie. Mimo to, biorąc pod uwagę przebieg pogody, trzymałbym się zabiegów zapobiegawczych. W przyszłym tygodniu ma się zrobić cieplej, a wtedy przyspieszą zarówno choroby, jak i szkodniki. To dobry moment, żeby do zabiegu dołożyć siarkę, jeśli ktoś do tej pory tego nie robił.

Tam, gdzie jabłonie są jeszcze przed zielonym pąkiem, w ochronie zapobiegawczej można sięgnąć jeszcze po miedź. Są oczywiście kwatery, w których obserwujemy już fazę zielonego pąka i to okno zaczyna się zamykać, ale w wielu sadach może to być jeszcze ostatni moment na taki zabieg. Zwróciłbym tu uwagę, że sady są dziś na bardzo różnym etapie rozwoju. Nawet na niewielkich odległościach widać duże różnice.

Warto wziąć pod uwagę siarkę

W przyszłym tygodniu zaczynałbym już ochronę opartą na produktach zawierających ditianon, tam gdzie można w mieszaninie z siarką. Taki układ pozwala jednocześnie zabezpieczyć sad przed parchem jabłoni i mączniakiem. Oczywiście, ja nie widzę przeszkód, aby siarkę dodawać i do zabiegów miedziowych. Ja dodaję 6 kg siarki.

Produkty siarkowe nadal mają tu swoje miejsce, bo pomagają ograniczać mączniaka. Jeśli ktoś do tej pory jeszcze ich nie włączał, najbliższe dni są dobrym momentem, żeby to zrobić. Do najbardziej podatnych na mączniaka zaliczyłbym odmiany: ‘Lobo‘, ‘Idared‘, ‘Pinova‘, ‘Early Geneva‘ czy ‘Alwa‘. Problem widzimy jednak również na pozostałych odmianach. Presja mączniaka w wielu sadach jest duża.

Jednym z problemów pozostaje to, że sadownicy nadal zbyt późno rozpoczynają ochronę chemiczną przeciwko mączniakowi. Przy wysokiej presji ochronę trzeba zacząć już od fazy zielonego pąka. Newralgicznym okresem jest natomiast faza różowego pąka, ale na mocniejsze rozwiązania przyjdzie jeszcze czas. Na ten moment skupiłbym się na siarce.

Ciepło ruszy też szkodniki

Trzeba też pamiętać o zwójkach liściowych i mszycach. Jeśli w sadzie nie było jeszcze zabiegu insektycydowego, a pogoda się poprawi i zrobi się cieplej, szkodniki szybko się uaktywnią. Dlatego nie odkładałbym tego tematu. Tu kluczowa będzie faza różowego pąka.

Mikroelementy przed kwitnieniem

Kontynuowałbym też nawożenie dolistne przed kwitnieniem. Chodzi przede wszystkim o bor i cynk. To standardowe podejście na tym etapie sezonu i dalej bym się go trzymał. Ja natomiast, tak jak już mówiłem, opieram się na moczniku w mieszaninie z preparatem Florovit.

Marcin Piesiewicz

11. kwiecień 2026 13:09