Sad24
StoryEditor

Każdy umie zapłacić za jabłka, tylko market nie umie

Data:  11 luty 2026Autor:
11 luty 2026

Czyja to wina, że ceny Szampiona i Ligola są tak niskie? Czy to podaż w kraju jest zbyt duża i „tak działają prawa rynku”, czy może raczej najlepszy dowód na to, że markety „duszą” krajowych dostawców?

Które odmiany dziś „dobrze idą” albo są „pokupne”? W połowie lutego na szczyt tej listy wysuwają się sporty Red Deliciousa, Alwa i Empire oraz Golden Delicious. Największa negatywna zmiana dotyczy Gali – odmiana spadła z pierwszego miejsca, jeśli chodzi o ogłoszenia o chęci zakupu. Nieco spadły również oferowane ceny zakupu. Niemniej nadal jest to 2,40 - 2,50 zł/kg za jabłka powyżej 68 mm średnicy.

Red i Golden Delicious? Przede wszystkim Egipt

W pierwszym przypadku za wysokiej jakości Red Capa z przeznaczeniem na rynek egipski, ale także na inne rynki arabskie, sadownicy otrzymują po sortowaniu 2,20–2,30 zł/kg (70 mm+). W ostatnim czasie zyskał także Golden, który również trafia z Polski do Egiptu, ale ma znacznie szerszą geografię eksportu. Obecnie stawki po sortowaniu wzrosły z około 1,80 do 2,00 zł/kg. Są firmy, które oferują nieco więcej, ale zbyt atrakcyjne stawki to ryzyko braku zapłaty. Krótko mówiąc, kraje arabskie potrafią zapłacić…

Alwa i Empire? Kierunek Wschód

W tym wypadku już od połowy grudnia zauważalny jest większy popyt. Kupują Białorusini, Kazachowie, ale także Gruzini i Azerowie. Stawki oferowane za partie wysokiej jakości, o bardzo dobrym wybarwieniu, przez wiele tygodni wynosiły najczęściej 2,00 zł/kg. Jednak w tym segmencie mówimy o sprzedaży za wagę w skrzyni. Podobnie jak w przypadku Goldena, obecnie kolejni nabywcy oferują nieco więcej. Wschód potrafi zapłacić…

Szampion i Ligol? Do marketów

Przede wszystkim te dwie odmiany, razem z grupą Jonagolda, nie trafiają na eksport. Ich ceny są wynikową krajowej relacji popytu do podaży. Zgodnie ze strukturą handlu detalicznego, ponad 2/3 oferty odbierają sieci marketów. Efekt? Ceny po sortowaniu, które są wyższe od jesiennych zaledwie o 10 groszy. W październiku i listopadzie było to najczęściej 1,30 zł/kg, a dziś 1,40 zł/kg. Biorąc pod uwagę koszty, te same dochody dałaby sprzedaż do przetwórstwa w trakcie zbiorów. Tylko market nie potrafi zapłacić…

Można powiedzieć, że krajowa oferta tych „standardowych odmian” jest zbyt duża i trzeba karczować sady, w których rosną – proste, prawda? Inni powiedzą, że coraz większy rozrzut cenowy między poszczególnymi odmianami pokazuje, jak markety „duszą” krajowych dostawców i wykorzystują przewagę kontraktową. Średnie ceny zakupu z sezonu to około 3,00 zł/kg za zapakowane jabłka z dostawą, minus słynne „bonusy”. Kolejny dowód? W cennikach marketów Gala jest kupowana najdrożej, ponieważ na jej cenę w Polsce wpływa cena globalna. Market nie potrafi zapłacić… Mówiąc precyzyjnie – na pewno nie zapłaci więcej tam, gdzie nie musi.

11. luty 2026 11:26