Sad24
StoryEditor

Szampion i Ligol na sortowanie w lutym to ceny jesiennego „przemysłu”

Data:  09 luty 2026Autor:
09 luty 2026

Ceny oferowane za Ligola i Szampiona na sortowanie są – delikatnie mówiąc – mało satysfakcjonujące. Prawie nie wysyłamy ich na eksport, więc tutaj wyraźnie rządzą markety.

Szampion i Ligol w polskich sadach

Odmiany marketowe, odmiany standardowe… nazywamy je w handlu różnie. Chodzi o Szampiona i Ligola. Pierwsza odmiana została wyhodowana w Czechach, a druga w Polsce. Niezależnie od tego nadal odpowiadają za tysiące hektarów nasadzeń jabłoni w Polsce. Tysiące hektarów to setki tysięcy ton owoców. Przed sezonem 2025/2026 TRSK szacowało ich zbiory na:

  • 370 000 ton w przypadku Szampiona
  • 190 000 ton w przypadku Ligola

Razem około 560 tys. ton jabłek. Jaki jest odsetek jabłek deserowych, które dziś trafiają do sortowni? Nie sposób tego dokładnie określić. Za IERiGŻ (Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej) przyjmijmy, że – tak samo jak w przypadku całkowitego zagospodarowania jabłek w bieżącym sezonie – około 35% to „deser”, a 65% to „przemysł”. Mamy zatem niecałe 200 tys. ton jabłek deserowych obu odmian do zagospodarowania.

Szampion i Ligol – aktualne ceny na sortowanie

Skontaktowaliśmy się z trzema kupującymi. We wszystkich trzech przypadkach usłyszeliśmy to samo. Krótko mówiąc, ceny nie zachwycają… Dlaczego? Ponieważ są w zasadzie identyczne w porównaniu z tym, co oferowano za nie jesienią.

Przy jabłku przemysłowym po 0,45–0,50 zł/kg, średnia po sortowaniu zapewne zbliży się do 1,10 czy 1,00 zł za każdy kilogram. Gdzie koszty przechowania i zbioru ręcznego? Finalnie zbliżymy się do cen jabłek przemysłowych z pierwszej połowy października.

W obu przypadkach aktualne ceny na sortowanie są identyczne i wynoszą:

  • 1,00 zł/kg – od 65 do 72 mm średnicy
  • 1,40 zł/kg – od 72 do 90 mm średnicy

Dlaczego od 72, a nie od 70 mm? Kupujący wyjaśniają, że wynika to ze specyfikacji zakupowej marketów. W przypadku Ligola nie jest to żaden problem ani wyzwanie. Jednak w przypadku Szampiona takie warunki są przez sadowników uważane za krzywdzące, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę. Obie odmiany zdecydowanie nie są eksportowane w dużych ilościach, więc w tej kwestii najbardziej odczuwamy przewagę kontraktową kupujących je sieci marketów.

Część sadowników uważa, że nie są to wcale wymagania marketów, a jedynie efekt nadwyżki na rynku. Okrutna prawda jest taka, że w przypadku obu odmian kupujący mogą dziś dosłownie „przebierać” w ofertach od sadowników. Przewaga ofert sprzedaży nad ofertami zakupu pozwala na kupowanie we wspomnianych parametrach tak samo, jak to miało miejsce po każdym urodzajnym sezonie…

09. luty 2026 13:49