Red Delicious – aktualne ceny na sortowanie [04.02.2026]
– Obecnie za jabłka odmiany Red Cap (powyżej 70 mm) oferujemy 2,30 zł/kg. W przypadku Red Chiefa mówimy o cenach od 1,90 do 2,00 zł/kg w zależności od jakości – mówi nam Grażyna Gniadzik (CREATORI sp. z o.o.). Nasza rozmówczyni dodaje, że zdecydowana większość transportów z firmy trafia na rynek egipski, sporadycznie do innych krajów.
W trakcie rozmowy wracamy do tematu Gali i handlu odmianą. G. Gniadzik potwierdza, że w grudniu wiele firm było w stanie wyeksportować więcej Gali, przede wszystkim na dalekie rynki, ale część sadowników wstrzymywała się ze sprzedażą. Dziś wszyscy eksporterzy otrzymują mniej zamówień, a firma CREATORI ograniczyła zakupy Gali. Równocześnie nie brakuje telefonów od sadowników, którzy dziś chcą sprzedać całe komory jabłek. Efekt? Ceny zakupu po prostu musiały spaść…
Wymagania? Raczej partie z KA
Mamy początek lutego, więc większość kupujących zdecydowanie preferuje jabłka z kontrolowanej atmosfery. W tym wypadku jest podobnie. W starszych technologicznie obiektach owoce tytułowych odmian często nie spełniają już odpowiednich paramterów. Wymagane są owoce o jędrności na poziomie co najmniej 6,5 kg. Niemniej partie wyjątkowo wysokiej jakości z obiektów ze standardową atmosferą nadal są kupowane.
O co pytają odbiorcy z Egiptu?
– Najchętniej kupowane odmiany to obecnie, w przypadku naszej firmy, kolejno Red Cap, Red Chief, Red Jonaprince i Najdared. Ponadto do Egiptu udaje się nam sprzedać także Glostera. Jeśli chodzi o Najdareda, to oferujemy 1,30 zł/kg powyżej 70 mm średnicy w przypadku partii wysokiej jakości – dodaje pani Grażyna.
Na koniec warto po raz kolejny wrócić do Turcji i tamtejszych przymrozków z wiosny 2025 roku. Trzon tureckiej produkcji kierowanej na eksport to właśnie sporty Red Deliciousa. Plony niższe o blisko 40% rok do roku przekładają się dziś na mniejszą ofertę tureckich eksporterów. Już jesienią ubiegłego roku prognozowaliśmy, że w tym sezonie, a szczególnie w jego drugiej części, wzrośnie popyt na tę grupę odmian. Finalnie, dziś po raz kolejny jesteśmy świadkami „efektu Turcji”.

