Pan Karol
StoryEditor

Za dnia widać pełną skalę dramatu w sandomierskich sadach

Data:  02 lipiec 2026Autor:
02 lipiec 2026

Najsilniejsze burze z gradem przeszły wczoraj przez zagłębie sandomierskie. Z pierwszych informacji wynika, że najcięższa sytuacja jest w gminach Obrazów i Opatów, gdzie gradobicie trwało pół godziny, a dużym gradzinom towarzyszył silny wiatr.

Najsilniejsze burze z gradem przeszły wczoraj przez zagłębie sandomierskie. Z pierwszych informacji wynika, że najcięższa sytuacja jest w gminach Obrazów i Opatów, gdzie gradobicie trwało pół godziny, a dużym gradzinom towarzyszył silny wiatr.

Prognozy się sprawdziły

Po kilku dniach bardzo wysokich temperatur wielu sadowników zastanawiało się, jak rozwinie się sytuacja po ustąpieniu upałów. Prognozy od początku wskazywały, że pas burz może przejść od południa przez centrum po wschód kraju. Jak zwykle nie było jednak wiadomo, jak dokładnie rozwinie się układ i czy faktycznie mamy się czego obawiać.

Najgorzej w gminach Obrazów i Opatów

Niestety, burze przyniosły ze sobą grad. Z pierwszych informacji, które docierały do nas wczoraj, wynika, że z największym gradem mieli do czynienia mieszkańcy gminy Obrazów i gminy Opatów w zagłębiu sandomierskim. Jak to zwykle bywa przy gradobiciu, zjawisko nie objęło całego terenu równomiernie. Nie we wszystkich miejscowościach grad wystąpił z taką samą siłą. Zdarzało się jednak, że punktowo gradziny miały wyjątkowo dużą średnicę.

Grad trwał pół godziny, do tego doszedł silny wiatr

Pierwsze informacje dotarły do nas krótko po godzinie 17. Jak poinformował nas Krzysztof Tworek, wójt gminy Obrazów i sadownik, gradobicie trwało od 16:50 do 17:20. Oprócz dużych gradzin pojawił się również silny wiatr. Krzysztof Tworek prowadzi własne gospodarstwo w miejscowości Węgrce Panieńskie.

Podobne informacje płynęły do nas z Kleczanowa, gdzie grad dotarł nieco później. Burzom towarzyszyły tam także silne opady deszczu. Wystąpiły lokalne podtopienia.

Wczorajsze popołudnie i wieczór przyniosły punktowe opady gradu również w innych miejscowościach i rejonach. Takie sygnały napływały między innymi z okolic Opola Lubelskiego i Puław.

Kolejny cios dla regionu

Swoimi obserwacjami podzielił się dziś z nami pan Karol, sadownik z Komornej w gminie Obrazów. Sytuację podsumowuje krótko: to dramat. Każde jabłko, które zostało po przymrozkach, jest obite. W takiej sytuacji trudno o słowa pocieszenia, ale w jego sadzie gradziny w większości nie poprzecinały skórki owoców. Nie wszędzie jednak tak jest. Jak pokazywaliśmy już wczoraj, w niektórych sadach jabłka są bardzo mocno uszkodzone i na pewno nie dotrwają do zbiorów.

W zagłębiu sandomierskim ten sezon już wcześniej był bardzo trudny. Region ucierpiał podczas przymrozków, ale na tle wielu innych części kraju mówiono, że sytuacja i tak wygląda tam lepiej niż w centralnej Polsce. Wczorajsze gradobicie mocno zmienia ten obraz.

Jak informuje nas wójt gminy Obrazów, trwa lustracja sadów.

image
FOTO: Pan Karol
image
FOTO: Pan Karol
image
FOTO: Pan Karol
image
FOTO: Pan Karol
02. lipiec 2026 09:55