Truskawki z Polski i Grecji. Możemy pochwalić się jakością

polskie truskawki

Często będąc w marketach spoglądamy na działy owocowo-warzywne. Dziś w sieci Biedronka obok siebie czekały na nabywców truskawki z Polski i z Grecji. Jakość krajowych owoców jest absolutnie najwyższa i to powinno nas cieszyć.

Polskie truskawki szklarniowe (na zdjęciu po prawo) pakowane są w punetki po 250 gram. Owoce odmiany Malling Centenary są bardzo wyrównane jakościowo i dobrze wybarwione. Dostarczyła je grupa producentów z zagłębia grójeckiego. Cena za opakowanie to 5,99 zł, zatem kilogram kosztuje 24 zł.

Owoce z Grecji (na zdjęciu po lewo) są znacznie tańsze (pomimo kosztów transportu), ponieważ pochodzą z uprawy gruntowej (ze szczytu sezonu na południu Europy). 500 gramowa punetka kosztuje 4,49 zł, co daje 9 zł/kg. W przypadku importowanych owoców widzimy wyraźnie prawdziwość powiedzenia, że „szypułka prawdę Ci powie”. Szypułki truskawek z południa kontynentu są wyraźnie większe, ale i wyraźnie bardziej „zmęczone” długim transportem. 

Owoce z importu są znacznie tańsze od polskich truskawek ze szklarni. Koszt produkcji w Polsce windują rekordowe ceny węgla. Niemniej klient, który ceni jakość naszym zdaniem wybierze krajowe owoce. Tak czy inaczej, jeśli chodzi o jakość, to nie mamy się czego powstydzić. Decyzja o zakupie należy do konsumenta. Nierzadko pomimo ceny, wygrywa patriotyzm gospodarczy. 

Klient kupuje oczami. Dowodzą tego dziesiątki badań, także tych wykonywanych przez studentów i naukowców z SGGW. W zakupach kierujemy się przede wszystkim jakością. Cena jest na trzecim bądź czwartym miejscu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here