Sad24
StoryEditor

Truskawki na skupach. Rozrzut cen jest duży

Data:  10 czerwiec 2026Autor:
10 czerwiec 2026

Trwa skup truskawek i chociaż plantacji, z których truskawki trafiają do przetwórstwa, jest znacznie mniej niż 10 lat temu, emocji nie brakuje. Dziś dyskusja dotyczy nie tylko ceny, ale także jakości surowca.

Trwa skup truskawek i chociaż plantacji, z których truskawki trafiają do przetwórstwa, jest znacznie mniej niż 10 lat temu, emocji nie brakuje. Dziś dyskusja dotyczy nie tylko ceny, ale także jakości surowca.

Plantator chce sprzedawać drożej

Aktualne ceny truskawek na mrożenie nie satysfakcjonują plantatorów, jednak jest to uzasadnione. Gdy płacimy pracownikom 3 zł za każdą zerwaną łubiankę lub nieco więcej, chcielibyśmy sprzedać ją na skupie za 15–16 zł lub więcej. Takie oczekiwania ze strony plantatorów są dziś codziennością. Pierwszy argument to koszty produkcji i trudno z nim dyskutować.

Aktualne ceny skupu truskawek – 10.06.2026

– Ceny w punktach skupu charakteryzują się dziś dużym „rozrzutem”, znacznie większym niż przed laty. Tak samo duże są różnice w jakości. Z drugiej strony to dobry znak, oznaczający „zdrowy” rynek – mówi nam Dominika Bujek z DONIA sp. z o.o.

Dodaje, że w województwie lubelskim mówimy o stawkach od 6,00 do 6,50 zł/kg. Nieco taniej jest w największym zagłębiu, czyli w rejonie Czerwińska nad Wisłą – nierzadko poniżej 6,00 zł/kg. Podobnie jest w zagłębiu grójeckim.

Dominika Bujek wyjaśnia, że zakłady mroźnicze chcą kupować surowiec dobrej jakości, a podnoszenie ceny w zależności od jakości partii najlepiej to potwierdza. O takich zapowiedziach kupujących informowaliśmy już kilka dni temu. – Tak to działa, że przetwórca chce kupić jak najtaniej, ale nie każda krytyka kierowana pod adresem mroźni jest uzasadniona – dodaje nasza rozmówczyni.

Jakość truskawek na skupach? Różna 

Zarzuty o kiepską jakość dotyczą jedynie części dostaw, a nie całości krajowej produkcji. Trudno wskazać jedną przyczynę tak słabej jakości nielicznych partii. Niektórzy komentują, że to złośliwość czy swego rodzaju „zemsta” za niesatysfakcjonujące ceny. Przyczyn raczej należy szukać w niedostatecznej liczbie pracowników lub nietrafionych albo spóźnionych zabiegach ochroniarskich.

W tym przypadku rację mają przetwórcy. Jeśli plantator chce sprzedawać surowiec bez szypułki po wyższych cenach, to takim działaniem sam sobie szkodzi. Przetwórnia potrąci dostawcy należność i nie podniesie ceny kolejnego dnia.

10. czerwiec 2026 15:17