Jabłko z wieczora odpędza doktora
Jak wiecie, polityki unikamy „jak ognia”. Jednak obok takiego „jabłkowego” motywu politycznego sporu trudno przejść obojętnie, dlatego na sprawę spojrzymy z dużym przymrużeniem oka – i o to samo prosimy również Was. Jak wiemy, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro jest poszukiwany listem gończym. Uzyskał azyl polityczny na Węgrzech i tam przebywa od dłuższego czasu.
Niedawno polscy reporterzy sfotografowali go na zakupach w jednym z marketów w Budapeszcie. Polityk wybierał między innymi jabłka. Na zdjęciu zrobionym przez reporterów „Faktu” widzimy, że trzyma w ręku… no właśnie, co? Jabłko Golden Delicious, a może słabo wybarwionego Ligola? Jabłko węgierskie, a może importowane z Polski?
Na swoim profilu na portalu X Roman Giertych napisał, że „(…) Jabłko z wieczora odpędza doktora. (…)”. W tym wypadku cieszy nas, że mecenas Giertych wyznaje tę znaną prawdę i miejmy nadzieję, że namawia do tego innych polityków. Równocześnie, jeśli chodzi o Z. Ziobrę, liczmy, że na emigracji wybiera w marketach wyłącznie polskie jabłka.

