Zdjęcie poglądowe www.aliexpress.comSAD24
StoryEditorChińskie ciągniki sadownicze

Co dostanie sadownik w nowym „chińczyku” za 60 000 zł brutto?

Data:  28 styczeń 2026Autor:
28 styczeń 2026

25‑letni ciągnik europejskiej marki czy nowy „chińczyk” bez homologacji, o nieco mniejszej mocy – co wybrać?

Trzy poziomy „chińczyków”

Tak samo jak w przypadku aut osobowych, na polskim rynku przybywa chińskich ciągników. Jak zawsze są zwolennicy i przeciwnicy. Pierwsi twierdzą, że nie ma nic lepszego niż konkurencja i w efekcie spadną ceny maszyn od europejskich marek. Drudzy przestrzegają przed niską jakością, komfortem sprzed 30 lat, brakiem części i serwisów.

Ale nawet w samej kwestii chińskich ciągników możemy powiedzieć, że mamy jakby trzy „poziomy”. Zdecydowanie najbardziej rozpoznawalną marką jest Lovol. Są dealerzy, serwis i jakość, która nie rozczarowuje. Jest przede wszystkim cena, która jest bardzo konkurencyjna. Niezależnie od opinii nie kupujemy w tym wypadku „kota w worku”.

Później mamy nowe marki, jak Hanwo, Fotrak i inne. Jeszcze bardziej konkurencyjne cenowo, ale niesprawdzone (80 000–100 000 zł za 50–65 KM). Trudno znaleźć kogoś, kto pracował nimi rok i może powiedzieć o wadach, zaletach i jakości ciągnika. Nadal jednak mówimy o maszynach z europejską homologacją, które mogą być zarejestrowane i możemy nimi poruszać się po drogach publicznych. Jest też polski dealer, który ma swoją siedzibę z maszynami na placu i nie czekamy na ciągnik kilka tygodni.

Trzecim poziomem są traktory, które od jakiegoś czasu przyjeżdżają do Polski i nie mają homologacji. Można je ubezpieczyć, ale nie można jeździć po drogach publicznych. Jeśli ktoś ma wszystkie uprawy w granicach jednej działki, to problemu nie ma. Kupujemy na własną odpowiedzialność.

Cena czyni cuda

Decyzja o zakupie podyktowana jest przede wszystkim ceną i dla wszystkich to dość oczywiste. Za 60 000 zł brutto możemy mieć New Hollanda TN80F (2003 rok prod.) lub Renault Dionis 130 (2000 rok prod.). Ktoś w tym miejscu wybiera jednak nowy chiński traktor bez homologacji. Krytykom odpowie zapewne, że swoje pieniądze mogą wydawać na co chcą…

Co dostanie sadownik za wspomniane 60 000 zł? Ciągnik o szerokości 150 cm z ogrzewaną kabiną, która ma płaską podłogę. 3‑cylindrowy silnik o mocy 55 KM. Do tego przedni napęd i dwie prędkości wałka (540/720). Maszyna ma prostą, mechaniczną skrzynię biegów, 8 biegów do przodu i 2 do tyłu. Prostota konstrukcji sprawia, że ewentualna naprawa to mniej więcej poziom C‑330/C‑360.

28. styczeń 2026 13:13