Sad24
StoryEditorUrsus C-330

Najdroższy C-330 na rynku, ale ten na szczęście kosztuje poniżej 100 000 zł

Data:  15 marzec 2026Autor:
15 marzec 2026

Nie ma już „ciapka” za 120 tys. zł, ale jest taki za ponad 72 tys. Czy ktoś tyle zapłaci? To już jego sprawa. Niemniej maszyna jest piękna i raczej w świetnym stanie, to trzeba przyznać.

Nie ma już „ciapka” za 120 tys. zł, ale jest taki za ponad 72 tys. Czy ktoś tyle zapłaci? To już jego sprawa. Niemniej maszyna jest piękna i raczej w świetnym stanie, to trzeba przyznać.

Nowy, najdroższy Ursus C-330

Jakieś dwa tygodnie temu pisaliśmy o wówczas najdroższej „trzydziestce” na rynku. Nie ma już „ciapka” za 120 tys. zł, ale jest taki za ponad 72 tys. Czy ktoś tyle zapłaci? To już jego sprawa. Niemniej maszyna jest piękna i raczej w świetnym stanie, to trzeba przyznać.

Tamta cena naprawdę była zaporowa i raczej nie do osiągnięcia – 120 tys. zł bez możliwości negocjacji. Jedno trzeba jednak przyznać: maszyna była wyjątkowa, w całości oryginalna i, patrząc na liczbę przepracowanych motogodzin, praktycznie fabrycznie „nowa”.

Tamtego ogłoszenia już nie znajdziemy. Może jednak znalazł się kupiec? Tak czy inaczej, dziś najdroższym „ciapkiem” na rynku wtórnym znów jest Ursus C-330M z ostatniego roku produkcji, czyli z 1993 r. Ale dlaczego właściciel oczekuje za ten ciągnik aż 72,5 tys. zł?

Przede wszystkim dlatego, że technicznie jest to najnowocześniejsza, bo ostatnia wersja C-330. Zdecydowanie największym atutem maszyny jest bardzo mały przebieg – jedynie 1067 mth. Traktor został kupiony jako nowy i od 1993 roku był używany hobbystycznie przez pierwszego właściciela na niedużej działce rolnej. Maszyna jest w całości oryginalna. Nigdy nie była malowana, remontowana, rozkręcana ani naprawiana. Była również garażowana.

72 500 zł – kto tyle zapłaci?

Cena jest bardzo wysoka i, pamiętając wspomniany wyżej ciągnik za 120 tys., zdecydowanie bardziej realna. Jednak w tym wypadku właściciel przewiduje możliwość negocjacji. Ile realnie jest wart ten „ciapek”? Nie sposób odpowiedzieć na to pytanie. Kolekcjonerzy powiedzą zapewne, że nie więcej niż 50 tys.

Widzimy, że „bańka” na rynku klasyków wciąż ma się bardzo dobrze. Nie zabronimy nikomu ani wyceniać Ursusów powyżej 100 tys. zł, ani kupować ich za takie kwoty. Wiemy jedno: ta i inne opisywane przez nas maszyny są warte tyle, ile ktoś będzie w stanie za nie zapłacić.

image
Źródło: OLX
FOTO: Sad24
15. marzec 2026 12:22