Na razie skupiamy się na owocach deserowych
Trwają zbiory jagody kamczackiej. Stosunkowo krótki sezon przebiega po myśli plantatorów. Hurtowe ceny owoców deserowych zbieranych ręcznie są satysfakcjonujące. Historia uprawy tego gatunku w Polsce jest bardzo ciekawa, ale to temat na osobną publikację.
– Cały czas skupiamy się na ręcznym zbiorze owoców deserowych. Żona sprzedaje je na rynku w Broniszach. Dostarczamy je także do detalistów w Warszawie i do grup producenckich. Rozrzut cenowy, w zależności od jakości i odmiany, jest dość duży – od 28 do 40 zł/kg – mówi nam Piotr Stępniak, plantator w Główczynie, w gminie Mogielnica. Równocześnie zaprasza na samozbiory, które organizuje w przedostatni i ostatni weekend czerwca.
Dodaje, że jest pozytywnie zaskoczony sprzedażą. Każdego dnia udaje się płynnie sprzedać 100–120 kg owoców deserowych. W opinii pana Piotra jagoda kamczacka systematycznie staje się coraz bardziej rozpoznawalnym gatunkiem wśród konsumentów. Równie ważna jest niemal codzienna obecność na rynku hurtowym, która buduje rozpoznawalność także z punktu widzenia sprzedaży.
Dobre ceny skupu jagody kamczackiej
– Zbiór mechaniczny zaczniemy na początku przyszłego tygodnia. Wtedy mam umówiony kombajn. Szczerze mówiąc, niespecjalnie interesowałem się konkretnymi stawkami, ale znajomi plantatorzy i pośrednicy mówią mi o dobrym popycie ze strony przetwórców i branży spożywczej – kontynuuje pan Piotr Stępniak.
Także my w licznych rozmowach notujemy wyraźne zainteresowanie owocami tego gatunku. Początkowo oferty zakupu wynosiły 5,00–6,00 zł/kg. Popyt nie słabnie i obecnie owoce do przetwórstwa można sprzedać po 7,00 zł/kg. Jagoda kamczacka coraz częściej trafia także do znanego letniego przysmaku, czyli jagodzianek. Razem z jagodami leśnymi tworzy nadzienie tych popularnych słodkich bułek.
