parch jabłoni 2020
StoryEditor
Parch jabłoni 2020: Jak sytuacja?
Do tej pory zagrożenie ze strony parcha jabłoni nie występowało ze względu na brak opadów. Tym razem jednak przewidywania synoptyków sprawdziły się i deszcze występują lokalnie z różnym natężeniem od środy. W niektórych lokalizacjach spadło nawet więcej deszczu, niż się spodziewano.
Do tej pory zagrożenie ze strony parcha jabłoni nie występowało ze względu na brak opadów. Tym razem jednak przewidywania synoptyków sprawdziły się i deszcze występują lokalnie z różnym natężeniem od środy. W niektórych lokalizacjach spadło nawet więcej deszczu, niż się spodziewano.
Okazuje się, że tylko niewielka część sadowników zdecydowała się nie podejmować ochrony zapobiegawczej sądząc, że opady nie dojdą do skutku. W środku tygodnia zdecydowana większość sadowników wykonała zabiegi preparatami kontaktowymi, fungicydami na bazie ditianonu lub kaptanu.
Czytaj także: Jak zarabiać więcej w sadach? Ekonomia w sadach
Chociaż obawy były duże, w większości lokalizacji według sygnalizatorów infekcje były na poziomie słabym. Warto jednak powiedzieć, że warunki pogodowe były bardzo zróżnicowane w zależności od lokalizacji.
Sadownicy wykonywali dziś zabiegi interwencyjne. Często korzystając z preparatów z grupy SDHI lub anilinopirymidyn w połączeniu z preparatem kontaktowym, w zależności od temperatury w danej lokalizacji, a także wielkości zagrożenia. Pamiętając o ryzyku wystąpienia odporności i rotacji.
Należy mieć na uwadze, że po tak obfitych deszczach, dojdzie również do ryzyka infekcji brunatnej zgnilizny drzew pestkowych, a także raka bakteryjnego. Tutaj możemy sięgnąć po silniejsze preparaty tam, gdzie drzewa pestkowe już przekwitły, a także te oparte na tebukonazolu, gdzie jest pełnia kwitnienia.
Czytaj także: Jak zarabiać więcej w sadach? Ekonomia w sadach
ARTYKUŁY Z KATEGORII
NAJNOWSZE NEWSY

